, , ,

Rolnicy zablokują przejścia graniczne z Ukrainą i drogi krajowe. Protest zacznie się 9 lutego

IMG 1013 • ekoetos.pl



Nie trzeba było długo czekać na polską odpowiedź na ogromne protesty rolników w Europie Zachodniej. Na najbliższy piątek zapowiedziana została całkowita blokada wszystkich przejść granicznych z Ukrainą. To pierwszy etap strajku generalnego, jaki pod koniec stycznia ogłosił Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Protesty na granicy z Ukrainą

Trwające od wielu miesięcy strajki rolników i przedsiębiorców to efekt umów zawartych pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, po nieusprawiedliwionym ataku Rosji na ten kraj. Na ich mocy został ułatwiony wjazd na teren wspólnoty ukraińskich przewoźników oraz tranzyt produktów rolnych z Ukrainy.

Choć w obecnej sytuacji geopolitycznej tego rodzaju ułatwienia dla Ukrainy wydają się uzasadnione i konieczne, nowe umowy przyniosły wiele negatywnych skutków, szczególnie dla graniczących z Ukrainą państw członkowskich UE, w tym Polski.

Ukraińscy przewoźnicy stali się tańszą konkurencją dla polskich, a kolejki na przejściach granicznych znacznie się wydłużyły. Rolnicy stracili natomiast na niekontrolowanym napływie zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy, które miały być jedynie transportowane przez Polskę, a tymczasem zalały nasz rynek.

Nie można zapominać, że po drugiej stronie granicy trwa wojna. Pod koniec zeszłego roku agencja Reuters, powołując się na branżowe źródła informowała, że niezbędna Ukrainie pomoc wojskowa i cywilna z powodu protestów dociera nawet z kilkutygodniowym opóźnieniem. To niepokojąca sytuacja także dla Polski oraz reszty UE, którym zależy na jak największym osłabieniu Rosji, a wzmocnieniu Ukrainy.

Ogromny protest przewoźników, którego nie przerwano nawet na święta, w połowie stycznia został zawieszony do 1 marca, po podpisaniu porozumienia z Ministerstwem Infrastruktury. Tymczasem na granicę wracają rolnicy, których nie uspokoiła niedawna decyzja Komisji Europejskiej o wprowadzeniu pewnych bezpieczników w kwestii wwozu produktów rolnych z Ukrainy. Wkrótce rozpocznie się strajk generalny.

Protest rolników 9 lutego – co o nim wiemy?

Postanowienie KE o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku wywołało – pomimo wspomnianych bezpieczników – gniew rolników. Już w najbliższy piątek rusza wielki, 30-dniowy protest. Strajki rozpoczną się o godzinie 10:00 blokadą wszystkich przejść granicznych Polski z Ukrainą. Planowane są także blokady dróg i autostrad w każdym województwie.

Prezydium Zarządu NZSS “Solidarność” Rolników Indywidualnych zebrało się 31 stycznia na specjalnym posiedzeniu i podjęło jednogłośnie uchwałę o ogłoszeniu strajku generalnego na terenie całego kraju. Nasza cierpliwość się wyczerpała – napisano w wydanym komunikacie. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej naszej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo, bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji KE w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawia nam innego wyboru, jak ogłosić strajk generalny.

Zrzeszeni w Związku rolnicy za problem uznają nie tylko niekontrolowany import zbóż i innych produktów z Ukrainy, ale także wdrażanie przez UE tzw. Zielonego Ładu, który ich zdaniem zawiera wiele szkodliwych i bezsensownych zasad.

Protesty będą uciążliwe nie tylko na przejściach granicznych. W dniach od 9 lutego do 10 marca mają odbywać się czasowe blokady dróg na terenie całego kraju. Na najbliższy piątek zapowiedziano chociażby wjazd 1000 traktorów do Poznania.

Jak polski rząd reaguje na zapowiadane protesty?

Rolników stara sie uspokoić nowy wiceminister rolnictwa, Michał Kołodziejczak. Analizujemy to, co się dzieje – mówił na antenie TVP Info. Nie było w Ministerstwie Rolnictwa [za poprzedniej władzy] odpowiedniej komórki, która analizowałaby na bieżąco, ile i jakiego towaru wpływa do Polski. Dziś analizujemy to raz na tydzień, spływają pełne dane, ile np. mrożonych malin w tym roku przyjechało. [Ich] cena na fakturze to 1 euro 15 centów, co stanowi niecałe 5 zł. W Polsce za tyle nie opłaca się surowych uprawiać. Ja się na to nie godzę, budujemy polską produkcję i ograniczamy przywóz.

Wiceminister obiecuje wprowadzenie podatku VAT na poziomie co najmniej 8% na olej spożywczy z Ukrainy. Obecnie objęty jest stawką zerową, co czyni go znacznie tańszym od polskiego.

Michał Kołodziejczak odniósł się także bezpośrednio do zapowiedzianych strajków. Wiceminister planuje spotkać się 9 lutego z protestującymi rolnikami, z których postulatami, jak twierdzi, w dużej części się zgadza. Obiecuje również działania na rzecz wprowadzenia ograniczeń w imporcie do Polski ukraińskiego cukru.

Już w niedzielę 4 stycznia od samego świtu Kołodziejczak prowadził kontrolę na granicy polsko-ukraińskiej. Po tym, co [tam] widziałem, będę kontaktował się z Inspekcją Transportu Drogowego, żeby sprawdzać samochody, które przewożą towary z Ukrainy przez Polskę na Litwę – zapowiedział. Kontrola ma dać odpowiedź, czy przypadkiem na Litwie nie ściągają plomby i ten sam samochód z towarem nie wraca do Polski.

Do zapowiadanych protestów odniósł się także minister rolnictwa Czesław Siekierski w weekendowym wywiadzie dla RMF FM: Cały czas rozmawiamy z rolnikami i ich organizacjami – mówił. W poniedziałek będę wizytował i sprawdzał przejścia graniczne, na wtorek poprosiliśmy o spotkanie ze związkami zawodowymi rolników. Patrzymy w kontekście przyszłych zbiorów, by do tego czasu opróżnić magazyny. Traktujemy bardzo poważnie rozmowy z rolnikami. Potrzebujemy jednak czasu, prosimy o to, bo ten rząd funkcjonuje dopiero od sześciu czy siedmiu tygodni.

Zapewne na rozmowy z rolnikami jeszcze nie jest za późno. Pytanie, czy przedstawione propozycje rządu skłonią ich do tego, by przynajmniej odroczyć graniczny i drogowy paraliż.

Autor: Paweł Pałasz

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ