25 listopada obchodzimy Dzień Bez Futra, jednak tym razem nie organizujemy marszu ulicami Warszawy. Decyzja ta jest świadomym gestem zaufania do Prezydenta Karola Nawrockiego, który ma przed sobą ustawę zakazującą hodowli zwierząt na futra – projekt autorstwa posłanki Małgorzaty Tracz. Wierzymy, że w tym roku ustawa zostanie podpisana i zakończy wieloletnią walkę o los zwierząt hodowanych w okrutnych warunkach na fermach futrzarskich w Polsce.
Od blisko dwóch dekad trwa konsekwentna walka o zakaz hodowli zwierząt na futra. Organizowaliśmy marsze z okazji Dnia Bez Futra, w których wzięło udział w sumie kilkanaście tysięcy osób idących przez centrum Warszawy pod Sejm. Podczas tego wydarzenia aktywiści, mieszkańcy wsi dotkniętych działalnością ferm oraz osoby publiczne, w tym artyści, celebryci i politycy domagali się zmian w prawie. W dorocznych wydarzeniach uczestniczyli Maja Ostaszewska, Piotr Głowacki, Krzysztof i Karolina Skibowie oraz Dariusz Gzyra, a także wielu innych artystów, aktywistów lokalnych oraz przedstawicieli środowisk naukowych i społecznych. Marsze, happeningi, nagłaśnianie problemu i śledztwa aktywistów doprowadziły do tego, że temat, który przez lata pozostawał na marginesie, stał się ważnym elementem debaty publicznej i zaangażował polityków, dla których los zwierząt zawsze był ważny.
Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku w centrum Warszawy stanęła instalacja z metalowymi klatkami do złudzenia przypominającymi te na fermach futerkowych. Uczestnicy na własne oczy mogli zobaczyć, na jak niewielkiej powierzchni żyją norki (zaledwie 80x45x45 cm) oraz napisać pocztówkę do premiera Donalda Tuska z prośbą o przyjęcie projektu ustawy i zakończenie przemysłu futrzarskiego raz na zawsze. Ostatecznie aż 10 tys. pocztówek trafiło do kancelarii Sejmu, a 18 listopada wysłaliśmy kolejną partię – tym razem trafiły na biurko nowego prezydenta z prośbą o podpis pod ustawą.
Tegoroczny Dzień Bez Futra może być momentem przełomowym. Po latach działań społecznych, protestów, apeli i rozmów ustawa zakazująca hodowli zwierząt na futra została przyjęta przez Sejm i Senat, a teraz czeka na podpis Prezydenta. Wierzymy, że jego decyzja będzie zgodna z wolą 70 proc. społeczeństwa i zakończy działalność ferm futrzarskich w Polsce. Ten rok może być pierwszym, w którym Dzień Bez Futra będziemy obchodzić nie jako protest, tylko początek realnej zmiany.
Zachęcamy do kontaktu i nagłaśniania apelu o potrzebie zakończenia hodowli zwierząt na futra. Dołączmy do innych krajów UE, które lata temu zakończyły ten okrutny proceder i pokażmy, że jako społeczeństwo domagamy się uznania głosu większości obywatelek i obywateli.
Źródło: Fundacja Viva!












