W drugiej połowie listopada wysłano do Kancelarii Prezydenta kilka tysięcy pocztówek zebranych w całej Polsce. Obywatelki i obywatele, którzy je podpisali, proszą prezydenta Karola Nawrockiego o złożenie podpisu pod ustawą zakazującą hodowli zwierząt na futra. Inicjatywa jest wyrazem rosnącego oczekiwania społeczeństwa na decyzję, która może zakończyć funkcjonowanie ferm futrzarskich w Polsce.
Na pocztówkach adresowanych do Prezydenta znajdują się zdjęcia zwierząt z ferm z krótkimi, osobistymi wiadomościami nadawców. Autorzy i autorki przedstawiają swoje powody poparcia dla zakazu i apelują o decyzję, która nie tylko zakończy cierpienie zwierząt, lecz także poprawi jakość życia mieszkańców wsi narażonych na uciążliwości ferm.
Zbiórka pocztówek była prowadzona od momentu przyjęcia ustawy przez Sejm m.in. w Łodzi podczas Igrzysk Wolności, Toruniu, Poznaniu, Tychach, Gdańsku, Rzeszowie i Wrocławiu – zarówno podczas specjalnych akcji ulicznych, jak i zbiórek w lokalach.
Przypomnijmy, że październik 2025 roku przyniósł przełom w temacie zakazu hodowli zwierząt na futra. Po wielu latach kampanii społecznych i działań aktywistów Sejm i Senat przyjęły projekt ustawy posłanki Małgorzaty Tracz zakazujący hodowli zwierząt na futra Projekt zyskał szerokie poparcie – w głosowaniu sejmowym poparło go 339 posłów, a w Senacie 69 senatorów, co pokazuje, jak jednoznaczny jest dziś społeczny apel o zmiany.
Ustawa, która czeka na podpis Prezydenta
Co roku na fermach futrzarskich w Polsce miliony norek i lisów spędzają całe życie w małych, metalowych klatkach, pozbawione możliwości naturalnych zachowań. Prowadzi to do urazów, chorób oraz zaburzeń psychicznych. Zwierzęta są zabijane wyłącznie ze względu na futro. Ustawa zakłada zakończenie tego typu działalności, wprowadzenie zakazu powstawania nowych ferm oraz stworzenie okresu przejściowego z systemem odszkodowań i odpraw dla pracowników.
Przypomnijmy, że aż 70 proc. Polek i Polaków popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Zdecydowana większość uważa ten przemysł za niepotrzebny, archaiczny i okrutny. Już wiele krajów Unii Europejskiej wprowadziło taki zakaz (Czechy, Irlandia, Estonia, Włochy, Litwa, Rumunia), a te, w których wciąż jest to możliwe, mają tak skonstruowane przepisy, że hodowla zwierząt na futra jest po prostu nieopłacalna (Niemcy, kraje skandynawskie). Ponadto ustawa odpowiada na potrzeby mieszkańców wsi, którzy od lat skarżą się na uciążliwości związane z fermami.
Działania Fundacji Viva! – Antyfutro
Od blisko dwudziestu lat Fundacja Viva! konsekwentnie walczy o prawa zwierząt, w tym lisów, jenotów, norek i szynszyli, ujawniając okrutne realia przemysłu futrzarskiego i doprowadzając do tego, że temat, który przez lata spychano na margines, stał się głośny i medialny. Od pierwszych interwencji w 2007 r. – początkowo pod szyldem Antyfutro Viva!, później w ramach Koalicji Antyfutro (od 2012 r.) oraz kampanii Jutro będzie futro – Fundacja Viva! dokumentowała to, czego branża futrzarska nie chciała pokazać opinii publicznej.
Raporty przygotowywane na podstawie zebranych materiałów oraz film dokumentalny „Jutro będzie futro” stały się jednym z kluczowych dowodów na to, że natychmiast należy zaprzestać hodowli lisów, norek i jenotów. Rosnące poparcie społeczne dla zakazu hodowli zwierząt na futra było widoczne także na ulicach. Organizowane co roku marsze z okazji Dnia Bez Futra przekształciły się w szeroki ruch sprzeciwu, do którego dołączali naukowcy, artyści i politycy, podkreślając wagę problemu i potrzebę zakończenia tematu raz na zawsze.
– Podpis Prezydenta będzie decyzją o znaczeniu historycznym. Mamy nadzieję, że to zbliży Polskę do europejskich standardów ochrony zwierząt oraz poprawi jakość życia wielu lokalnych społeczności – podsumowała Magdalena Góra, koordynatorka akcji w Fundacji Viva!












