W poniedziałek 22 września 2025 roku w Sądzie Okręgowym w Poznaniu odbędzie się prawdopodobnie ostatnia rozprawa w głośnej sprawie hodowli zwierząt egzotycznych w Pyszącej pod Śremem.
Dobiega końca proces Macieja M., oskarżonego o znęcanie się nad zwierzętami, w tym 6 tygrysami, 5 lampartami, 8 makakami oraz o nielegalne posiadanie wielu zwierząt chronionych.
– Przygotowujemy się na mowy końcowej, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że oskarżony po raz kolejny może złożyć nowe wnioski dowodowe, które po raz kolejny przedłużą to postępowanie – mówi Anna Plaszczyk z Fundacji Viva!
Przedstawicielka Fundacji Viva! podkreśla, że w tej sprawie mamy do czynienia z ogromem materiału dowodowego – kilkudziesięcioma tomami akt, wieloma opiniami biegłych sądowych różnych specjalizacji, przesłuchaniami dziesiątek świadków i ogromną ilością dokumentów nt. zwierząt.
Przypomnijmy – latem 2017 roku na prywatną posesję w Pyszącej weszli policjant Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu wraz z Fundacją Viva! i licznymi specjalistami. Na posesji odkryto prawie 300 zwierząt ponad 80 gatunków. Brudne do granic możliwości klatki i woliery zamieszkiwały zwierzęta nieudomowowione (w tym wiele chronionych czy niebezpiecznych z I i II kategorii), między innymi 6 tygrysów, 5 lampartów, 2 pumy, 2 karakale, 2 oceloty, wiele antylop, ptaków, osły pustynne, magoty, świnie rzeczne, czy pekari.
Zwierzęta zostały odebrane interwencyjnie, a ich ewakuacja trwała ostatecznie wiele miesięcy. Zwierzęta trafiły do ogrodów zoologicznych i azyli na terenie nie tylko Polski, ale także Europy. Jeden z tygrysów nie przeżył oczekiwania na ewakuację.
W sprawie tej hodowli zapadł już wyrok Sądu Rejonowego w Śremie, zgodnie z którym Maciej M. został uznany za winnego nielegalnego posiadania zwierząt niebezpiecznych, a sąd podjął decyzję o ich przepadku na rzecz skarbu państwa. Wyrok został utrzymany w mocy po apelacji Macieja M. przez Sąd Okręgowy w Poznaniu i jest prawomocny. W tym przypadku jest już pewność, że zwierzęta niebezpieczne nie wrócą do byłego właściciela.
Interwencja z 2017 roku do dziś jest największą tego typu interwencją nie tylko w Polsce, ale też w całej Europie. Fundacja Viva! ma w tej sprawie status pokrzywdzonej i jest oskarżycielem posiłkowym, a zwierzęta w imieniu Fundacji reprezentuje przed sądem adwokatka Katarzyna Topczewska.
Źródło: Viva!











