Polska Agencja Prasowa poinformowała o ośmiu niedźwiedziach odłowionych na południu Podkarpacia. Siedem ze zwierząt zostało wyposażone w obroże GPS, co pozwoli na monitoring tych drapieżników. Trwająca akcja ma miejsce po ostatnim śmiertelnym ataku niedźwiedzia na kobietę oraz coraz częstsze podchodzenie do zabudowań.
Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie Łukasz Lis poinformował PAP, że akcja rozpoczęła się tydzień temu i w tym czasie odłowiono niedźwiedzie na terenie gmin Solina i Baligród. Siedem niedźwiedzi wyposażono w obroże telemetryczne GPS. Ma to na celu monitoring niedźwiedzi przez służby i możliwość szybkiej interwencji w wypadku zagrożenia. Jednemu młodemu niedźwiedziowi, który był zbyt lekki na założenie obroży, założono mikrochip. Natomiast dwa najbardziej uciążliwe zwierzęta wywieziono w inne miejsce.
– Udało się odłowić dwie młodociane samice z Wołkowyi, które regularnie pojawiały się w pobliżu zabudowań i powodowały konflikty na terenach zamieszkałych. To one zostały relokowane do odległych terenów leśnych – przekazał PAP Rzecznik RDOŚ Łukasz Lis.
Pułapki rozstawione w rejonie Płonnej w gminie Bukowsko nie przyniosły dotąd efektu. Miesiąc temu doszło tam do śmiertelnego ataku niedźwiedzia na 58-letnią kobietę. To zdarzenie skłoniło wójta do złożenia wniosku o odłów agresywnego osobnika.
Jak donosi PAP, prace w terenie prowadzone są z inicjatywy RDOŚ i we współpracy kilku instytucji. Uczestniczą w nich także pracownicy Lasów Państwowych oraz eksperci Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy od lat radzą sobie z problemem tzw. niedźwiedzi zsynantropizowanych (przyzwyczajonych do bliskości ludzi i poszukiwania pokarmu w ich sąsiedztwie). RDOŚ planuje odłów łącznie 18 bieszczadzkich niedźwiedzi.
Źródło: PAP












