Polacy nadal popierają transformację energetyczną, ale coraz częściej stawiają warunki. Najnowsze badanie Fundacji E.ON i Instytutu Civey pokazuje, że kluczowe stają się bezpieczeństwo dostaw energii, przewidywalne koszty oraz stabilne zasady prowadzenia zmian.
| Mówi: | dr Aleksandra Smyczyńska |
| Funkcja: | szefowa komunikacji |
| Firma: | Grupa E.ON Polska |
Transformacja energetyczna wciąż cieszy się wysokim poparciem w Polsce, jednak zmieniają się oczekiwania społeczne. Jak wynika z badania Fundacji E.ON i Instytutu Civey, Polacy chcą, aby proces odchodzenia od paliw kopalnych był sprawiedliwy, przewidywalny i przynosił konkretne korzyści. Coraz większe znaczenie mają bezpieczeństwo energetyczne, stabilność kosztów oraz aktywna rola państwa.
Polska pozostaje jednym z kluczowych krajów dla powodzenia transformacji energetycznej w Europie. Zdaniem ekspertów powodzenie zmian nad Wisłą może mieć znaczenie dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
– Polska zajmuje szczególne miejsce w transformacji energetycznej Europy. Mamy silnie zakorzenione tradycje górnicze, ale też jako naród cenimy suwerenność. Jeżeli więc transformacja powiedzie się u nas, to uda się także w całej Europie Środkowo-Wschodniej – mówi agencji Newseria Aleksandra Smyczyńska, szefowa komunikacji E.ON w Polsce.
Poparcie dla zmian pozostaje wysokie
Z badania Fundacji E.ON i Instytutu Civey wynika, że 72 proc. Polaków uważa, iż transformacja energetyczna wspiera długoterminowy dobrobyt kraju. To wynik wyższy od średniej europejskiej, która wynosi 67 proc. Z kolei 63 proc. respondentów pozytywnie ocenia dążenie Unii Europejskiej do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku.
Jednocześnie badanie pokazuje, że akceptacja dla zmian coraz częściej wiąże się z oczekiwaniem bezpieczeństwa dostaw energii, przewidywalnych kosztów oraz realnych korzyści dla odbiorców.
– European Survey jest dla nas czymś więcej niż jednorazowym badaniem opinii. Od czterech lat obserwujemy, jak zmieniają się postawy Europejczyków wobec transformacji energetycznej. Dzięki temu możemy nie tylko analizować bieżące nastroje, ale także identyfikować długofalowe trendy i porównywać sytuację w poszczególnych krajach. Tegoroczne wyniki pokazują bardzo wyraźnie, że o powodzeniu transformacji coraz częściej decydują kwestie bezpieczeństwa energetycznego, kosztów i zaufania społecznego – mówi Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska i Fundacji E.ON w Polsce.
Jak podkreśla, Polacy nie odrzucają transformacji, ale oczekują, że będzie ona prowadzona odpowiedzialnie. W ich ocenie powinna być postrzegana jako inwestycja w bezpieczeństwo, stabilność kosztów oraz większą niezależność energetyczną.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż kiedykolwiek
Zmiana podejścia do transformacji energetycznej jest ściśle związana z doświadczeniami ostatnich lat. Pandemia COVID-19 oraz rosyjska agresja na Ukrainę sprawiły, że kwestie bezpieczeństwa energetycznego zaczęły odgrywać znacznie większą rolę w debacie publicznej.
– Transformację energetyczną można porównać do remontu domu. Wiemy, że jest potrzebny, ale równocześnie chcemy wiedzieć, ile on potrwa, czy będzie bezpieczny, jaki będzie jego koszt i czy możemy w tym domu mieszkać podczas remontu – mówi Aleksandra Smyczyńska. – Takie jest podejście Polaków do transformacji energetycznej. Coraz bardziej ją rozumiemy, chcemy, żeby była jak najbardziej efektywna, natomiast nie chcemy za nią przepłacać, jako odbiorcy energii nie chcemy być tym obciążeni.
Poczucie bezpieczeństwa dostaw energii spadło w Polsce z 56 proc. do 52 proc. Jednocześnie ponad połowa respondentów deklaruje gotowość poniesienia dodatkowych kosztów ochrony klimatu, jeśli przełoży się to na większe bezpieczeństwo energetyczne.
– Świat się zmienił i Polacy trochę inaczej myślą o energii oraz transformacji. Na zmianę postaw miała wpływ przede wszystkim pandemia, kiedy uświadomiliśmy sobie, jak kruchy jest łańcuch dostaw. Następnie inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku, kiedy okazało się, że energia nie jest tylko kwestią gospodarki, ale też bezpieczeństwa. Zaczęliśmy o tym myśleć, zresztą nie tylko my, ale cała Europa. Ten trend widać wyraźnie również w naszych badaniach – podkreśla szefowa komunikacji E.ON w Polsce.
Mniej działań proklimatycznych, więcej pragmatyzmu
Badanie pokazuje również spadek zaangażowania Polaków w codzienne działania proekologiczne. Odsetek osób kupujących odzież z drugiego obiegu zmniejszył się z 50 proc. do 43 proc., a produkty ekologiczne wybiera obecnie 42 proc. badanych, o 5 punktów procentowych mniej niż rok wcześniej.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że nie oznacza to spadku poparcia dla transformacji, lecz bardziej pragmatyczne podejście do kosztów i efektów zmian.
– Z jednej strony bardzo chcielibyśmy mieć więcej ścieżek rowerowych. To jest bardzo pozytywny trend, a z drugiej strony jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o elektromobilność, więc tutaj jest paradoks – wskazuje Aleksandra Smyczyńska. – Wiele dobrych rzeczy, mimo pragmatyzmu Polaków, cały czas się dzieje.
Zdaniem autorów raportu transformacja może przyspieszyć, jeśli jej efekty będą bardziej widoczne w codziennym życiu mieszkańców.
– Transformacja energetyczna powinna być widoczna dla każdego Polaka z okna. Polacy chcą ją czuć w codziennym życiu. Chcą wiedzieć, że energia jest dostępna i tańsza, że mamy suwerenność energetyczną i jesteśmy bezpieczni. Tak więc inwestycje w nowoczesne sieci, cyfryzację, inteligentne liczniki, ale też odpowiednie taryfy i regulacje prawne – to jest miks, który się składa na bezpieczeństwo transformacji energetycznej, jak również na duże korzyści – zaznacza szefowa komunikacji E.ON w Polsce.
– W E.ON wierzymy, że skuteczna transformacja energetyczna zaczyna się tam, gdzie mieszkańcy widzą jej realne efekty. Dlatego prowadzimy badania takie jak European Survey – aby lepiej rozumieć potrzeby i oczekiwania społeczne, a następnie przekładać tę wiedzę na konkretne działania. W Polsce robimy to m.in. poprzez inicjatywy Fundacji E.ON, takie jak program grantowy i inne projekty wspierające lokalne społeczności, edukację klimatyczną i projekty budujące zaangażowanie wokół transformacji energetycznej – podkreśla Andrzej Modzelewski.
Polacy stawiają na OZE i lokalne inwestycje
Największym poparciem cieszą się działania, których efekty można zauważyć w najbliższym otoczeniu. Rozbudowę infrastruktury rowerowej popiera 63 proc. badanych. Farmy fotowoltaiczne w pobliżu miejsca zamieszkania akceptuje 53 proc. respondentów, a turbiny wiatrowe – 47 proc.
Rośnie również poparcie dla energetyki słonecznej i wiatrowej, natomiast spada dla energetyki jądrowej – z 37 proc. do 25 proc. Jedynie 10 proc. Polaków wskazuje węgiel jako preferowane źródło energii.
– Tylko 10 proc. Polaków popiera energetykę opartą na węglu. Trochę mniej pozytywnie myślą o energetyce jądrowej, ale coraz cieplej o turbinach wiatrowych i fotowoltaice. Miks energetyczny musi być zróżnicowany i bezpieczny. Powinniśmy zaczynać od przestrzeni lokalnej i pokazywać w niej korzyści. Transformacja energetyczna się uda, jeśli będzie przewidywalna, dostępna, przyjazna kosztowo i przede wszystkim bezpieczna – podkreśla Aleksandra Smyczyńska.
Oczekiwania wobec rządu rosną
Polacy oczekują od państwa większego zaangażowania w prowadzenie transformacji energetycznej. Najważniejsze są dla nich stabilne przepisy oraz długofalowe planowanie inwestycji.
– Polacy oczekują, że rząd będzie robił więcej, jeśli chodzi o transformację energetyczną. Chcą przede wszystkim przewidywalności w regułach. Transformacja energetyczna to nie jest sprint, tylko maraton, więc zasady nie mogą się zmieniać co kilka kilometrów. Musimy mieć stabilne prawo i wiedzieć długofalowo, co się będzie działo na danym terenie – zaznacza ekspertka. – Ludzie oczekują od państwa, że inwestycje w transformację energetyczną będą planowane długofalowo, reguły gry nie zmienią się w jej trakcie i że będą one sprawiedliwie finansowane.
Autorzy raportu rekomendują również, aby polityka państwa opierała się przede wszystkim na pozytywnych zachętach zamiast nowych obciążeń finansowych.
– Powinniśmy się posługiwać językiem korzyści, pokazywać, że transformacja w długim terminie oznacza oszczędności i tańszą energię. Z drugiej strony powinniśmy walczyć z dezinformacją. Jest bardzo dużo mitów w energetyce, które są bezmyślnie powtarzane, szczególnie w social mediach. Należy z tym systemowo walczyć, dlatego że transformacja energetyczna jest dobrą rzeczą i w perspektywie czasu dla wszystkich korzystną – uważa Aleksandra Smyczyńska.
Źródło: Newseria












