Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy z dnia 17 października 2025 r. o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Miał to być pierwszy od 24 lat park narodowy w Polsce. Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką Minister Klimatu i Środowiska. Co jest powodem weta? Dlaczego Park Narodowy Doliny Dolnej Odry nie powstanie?
Park Narodowy Doliny Dolnej Odry miał zostać powołany 11 listopada 2025 r. Według ustawy przyjętej przez Sejm teren parku miał objąć obszar o powierzchni ponad 3,8 tys. ha unikalnych terenów Międzyodrza w województwie zachodniopomorskim.
Park Narodowy Doliny Dolnej Odry nie powstanie? Jest weto prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki twierdzi, że ustawa budzi obawy o zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu, w którym Odra jest kluczowym źródłem potencjału inwestycyjnego. Wskazał też na brak analiz skutków dla inwestycji infrastrukturalnych, mimo że – według prezydenta – dla niektórych gmin powstanie parku może oznaczać realne straty finansowe.
Kolejnym argumentem Prezydenta jest to, że ustawa budzi skrajne opinie społeczności, ponieważ wprowadzi istotne ograniczenia dla mieszkańców oraz dla nowych inwestycji w regionie. Według głowy państwa zabrakło szerokich konsultacji, debat ekspertów oraz referendum lokalnego.
Odpowiedź Minister Klimatu i Środowiska na weto prezydenta
Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska napisała na portalu X, że utworzenie parku narodowego to impuls do rozwoju wielu branż. Ponadto ustawa gwarantowała zachowanie żeglowności Odry, a także możliwość rekreacyjnego połowu ryb.
– Dla tej inwestycji została wykonana analiza SWOT, z której jasno wynika, że to właśnie powstanie parku dałoby impuls do wielu inwestycji, w tym związanych z infrastrukturą wodną czy turystyczną. Samorządy były już do tego gotowe. – napisała Minister.
Według Minister Pauliny Hennig-Kloska Międzyodrze to teren zalewowy, na którym nigdy nic poza parkiem czy rezerwatem nie powstanie, w związku z czym nie istnieją realne straty finansowe. Utworzenie parku mogłoby przynieść zyski – gminy otrzymałyby subwencję ekologiczną, rybacy wsparcie w utrzymaniu kanałów w dobrej kondycji, a mieszkańcy centrum edukacyjne i nowych turystów.
Ustawę wcześniej konsultowano z szerokim gronem specjalistów przez wiele miesięcy. Ponadto projekt powstawał w porozumieniu z lokalnymi społecznościami i samorządami.
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką Minister Klimatu i Środowiska
Decyzję prezydenta skrytykowała Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska.
– Zamiast po stronie państwa, dziedzictwa przyrodniczego, ponadczasowych wartości Pan Prezydent stanął dziś za interesem partyjnym. (…). Nie ma żadnych prawdziwych minusów tej inicjatywy. Ogromnie mnie Pan dziś rozczarował Panie Prezydencie, zniweczył Pan prawie dwuletnią pracę lokalnych społeczności i samorządów, i naraził Miedzyodrze na degradację. Ta decyzja nas nie zatrzyma, obiecuję! Będziemy dalej wspierać ochronę przyrody. – napisała na portalu X minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Minister zapowiedziała, że resort będzie pracował z samorządami nad alternatywnym rozwiązaniem.
Głos zabrał również Wiceminister Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała.
– Prezydent Karol Nawrocki postanowił zlekceważyć głos większości Polaków za powołaniem Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Przegrywa polska przyroda, przegrywa polskie społeczeństwo, przegrywa Polska. Od ćwierć wieku w Polsce nie powstał żaden park narodowy. Prezydent zabił właśnie ideę powołania kolejnego parku. – napisał na portalu X.
Wiceminister twierdzi, że w porównaniu z innymi krajami mamy mało (w stosunku do powierzchni kraju) obszarów chronionych. Instytut Ochrony Środowiska Państwowy Instytut Badawczy przeprowadził badania, z których wynika, że ponad 70 procent Polaków chce utworzenia nowego parku narodowego.












