Wstęgor królewski zwany „rybą zagłady” lub królem śledziowym został znaleziony na plaży Kalifornii Dolnej Południowej w Meksyku. Legenda głosi, że pojawienie się przedstawiciela tego gatunku zwiastuje kataklizm. Co się wydarzyło na plaży Playa El Quemado? Jak wygląda pierwowzór morskich potworów?
Regalecus glesne (wstęgor królewski), żyjący w morskich otchłaniach, wypłynął niedawno na jednej z plaż oceanu. Zdarzenie zostało nagrane przez świadków i trafiło do sieci, co wywołało falę niepokoju, a nawet strachu.
Co i kiedy się dokładnie wydarzyło?
Według informacji zamieszczonych na łamach „Daily Mail” wstęgor królewski był widziany na plaży El Quemado 10 lutego. Widok dziwnej ryby „o wężowym ciele” zaskoczył plażowiczów, którzy nie tylko nagrali „rybę zagłady”, ale jeden z nich próbował umożliwić jej powrót do oceanicznych głębin.
Na lutowym nagraniu mieniący się w słońcu wstęgor królewski pływa tuż przy brzegu, a następnie zostaje wypchnięty siłą fal na brzeg. Takie pojawienie się na brzegu króla śledzi jest niespecyficzne dla gatunku, ponieważ regalecus glesne żyje w otwartej toni wodnej, przeważnie na głębokości 20-200 m.
Dlaczego pojawienie się wstęgora królewskiego wzbudza tyle emocji?
Wstęgor królewski uchodzi za „rybę zagłady”, a powód tego wywodzi się z japońskiej legendy, gdzie nazywany jest „ryougo no tsukai”, co oznacza złego ducha morskich głębin. Początki zatrważającej historii związanej z Regalecus glesne miały miejsce w latach 2010-2011 na Filipinach.
W opisywanym wyżej miejscu i czasie miało miejsce trzęsienie ziemi w Tohoku. Katastrofę poprzedziło wyrzucenie przez wodę na brzeg aż kilkunastu (niektóre źródła podają 20 szt.) przedstawicieli gatunku regalecus glesne. Właśnie przez to wydarzenie przyjęto nazywać wstęgora królewskiego „rybą zagłady”.
Podobną sytuację odnotowano w sierpniu 2024 r. w Los Angeles.
Należy jednak zaznaczyć to, że nigdy nie udało się naukowcom powiązać nietypowych zachowań wstęgorów królewskich z trzęsieniami ziemi, czy innymi katastrofami.
Gdzie żyje wstęgor królewski?
Znaleziony ostatnio na meksykańskiej plaży przedstawiciel gatunku regalecus glesne to gatunek zasiedlający wody Oceanu Indyjskiego, Pacyfiku, Atlantyku, Morza Śródziemnego i Północnego.
Pomimo że czasem znajduje się niektóre osobniki regalecus glesne wyrzucane na brzeg, król śledziowy jest typową rybą głębin morskich, żyjącą w otwartej toni wodnej. Za graniczny próg głębokości występowania wstęgora królewskiego podaje się nawet 1000 m.
Jak wygląda wstęgor królewski?
Regalecus glesne to ryba o spłaszczonym, taśmowatym kształcie. Za napęd służy wstęgorowi królewskiemu płetwa grzbietowa, ciągnąca się od głowy aż do ogona. Płetwy brzuszne króla śledziowego są silnie zredukowane, a brzuszna nie występuje. Co ciekawe przypuszcza się, że płetwy wstęgora pod wodą mają jaskrawoczerwoną barwę, lecz szybko blakną na świetle. Ciało ryby jest jasne i połyskujące.
Wstęgor krolewski zaliczany jest do jednych z najdłuższych ryb świata. Przeważnie długość ciała regalecus glesne wynosi 8 m, jednak ryby te spotykane były osobniki 11. metrowe, a jedno doniesienie mówi o odnotowaniu regalecus glesne o długości 17 m. Maksymalna masa ryby to 272 kg.
Już cały świat objęły wyjątkowo liczne spekulacje na temat tego, czy lutowe spotkanie „ryby zagłady” jest zwiastunem kolejnej katastrofy.









