Fundacja Viva! zakończyła tegoroczny monitoring Jarmarku Końskiego „Wstępy” w Skaryszewie i alarmuje: skala nieprawidłowości dotyczących dobrostanu zwierząt była większa niż w poprzednich latach. Deklaracje władz o poprawie sytuacji – jak twierdzą aktywiści – nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Chaos, tłum i stres zwierząt
Na terenie targu w Skaryszewie zgromadzono około 200 koni. Jak relacjonuje Fundacja Viva!, wydarzenie przyciągnęło przede wszystkim osoby szukające taniej rozrywki, a nie zainteresowane losem zwierząt. Aktywiści obserwowali m.in.:
- szarpanie i stresowanie koni,
- prezentowanie ich w sposób narażający na urazy,
- dosiadanie zwierząt i jazdę w tłumie,
- wbieganie z końmi w gęstą grupę ludzi,
- ogólną atmosferę napięcia i chaosu.

Deklaracje o braku koni rzeźnych? Rzeczywistość temu przeczy
Jak podaje Viva!, na targu pojawiły się również pojazdy firm skupujących bydło i konie przeznaczone na rzeź. To szczególnie niepokojące w świetle wcześniejszych zapewnień organizatorów, że zwierzęta z jarmarku nie trafią do ubojni.
Alkohol wśród przestraszonych zwierząt
Fundacja zwraca uwagę także na zjawiska towarzyszące, które – jak podkreśla – podważają wizerunek imprezy jako „święta konia”. Jednym z nich była konsumpcja alkoholu na terenie objętym zakazem, w bezpośrednim sąsiedztwie żywych, zestresowanych zwierząt.

Brak nadzoru i zaniedbania weterynaryjne
Choć władze Skaryszewa od lat zapowiadają zmiany mające poprawić dobrostan zwierząt, aktywiści nie zaobserwowali obecności służb weterynaryjnych. Stan wielu koni również budził zastrzeżenia.
– To, co widzieliśmy, utwierdza nas w przekonaniu, że jeśli organizator nie potrafi zapewnić przestrzegania przepisów obowiązujących od prawie trzydziestu lat, nie powinien organizować takiej imprezy. Dotyczy to wszystkich targów zwierząt w Polsce – mówi Paweł Artyfikiewicz z Fundacji Viva!.
Bioasekuracja tylko na papierze
Aktywiści zwracają uwagę, że nawet podstawowe wymogi bioasekuracji nie były przestrzegane. Maty dezynfekujące, przez które powinien przejechać każdy pojazd wjeżdżający na teren targu, leżały porzucone w kałuży błota, zamiast znajdować się w bramie wjazdowej.
„Zwierzę nie jest towarem” – apel o zakaz sprzedaży zwierząt na targowiskach
Fundacja Viva! po raz kolejny apeluje o wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu sprzedaży zwierząt na targowiskach. Jak podkreślają aktywiści, współczesne standardy ochrony zwierząt nie pozostawiają miejsca na handel żywymi istotami w warunkach, w których nie da się zapewnić im bezpieczeństwa ani dobrostanu.
– Trudno mówić o folklorze, gdy w centrum wydarzenia jest sprzedaż i uprzedmiotowienie zwierząt. W XXI wieku powinniśmy mieć odwagę powiedzieć jasno: nie każda tradycja zasługuje na kontynuację. Zwierzę nie jest towarem – podkreśla Magdalena Matulka z Fundacji Viva!.
Źródło informacji: Fundacja Viva!












