Aplikacja na telefony komórkowe Pragmatick to rezultat współpracy naukowców z Europy w ramach COST Action Pragmatick. Jest dostępna w 22 językach, w tym w języku polskim. Na czym polega jej działanie? Czemu służy?
O społecznym monitoringu wspominaliśmy w artykule o zadrzechni, zwanej czarną pszczołą. Teraz przyszedł czas na kleszcze.
Celem aplikacji Pragmatick jest zaangażowanie społeczeństwa w zbieranie danych naukowych i wspólne działanie naukowców i wolontariuszy, aby znaleźć odpowiedzi na pytania naukowe. Dlatego jest to przykład nauki społecznej.
Monitoring celem
Cel naukowy to monitoring występowania i rozprzestrzeniania się poszczególnych gatunków kleszczy w Europie, w tym kleszczy wędrownych z rodzaju Hyalomma (w mediach znanych jako kleszcze afrykańskie).
– Chcemy też użyć zebranych danych do prognozowania występowania chorób odkleszczowych i wprowadzania zaleceń profilaktycznych szczególnie przy chorobach tak groźnych jak gorączka krymsko-kongijska – tłumaczy dr inż. Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, która odpowiada z funkcjonowanie aplikacji w Polsce.
Pobranie i używanie aplikacji
Wystarczy wejść do sklepu z aplikacjami na swoim telefonie, pobrać bezpłatną aplikację, wybrać język i już. Użycie aplikacji jest proste, dzięki założeniu konta i nadaniu każdemu zgłoszeniu numeru możemy wrócić do osoby zgłaszającej i potwierdzić, że zgłoszono kleszcza lub że to nie to zwierzę.
Aplikacja działa na terenie całej Europy więc można zgłaszać też kleszcze złapane na wyjazdach zagranicznych. Aplikacja zawiera mapę zgłoszeń oraz informacje o profilaktyce chorób odkleszczowych.
Wysłanie kleszcza?
Można wysłać też kleszcza pod wskazany adres, w Polsce jest to Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Wtedy rozpoznanie gatunku będzie potwierdzone, a kleszcz będzie użyty do dalszych badań. Dane będą współdzielone z innymi ośrodkami w kraju (Uniwersytet Warszawski, Śląski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie) i zagranicą.
– Mam nadzieję, że łatwość korzystania z aplikacji zachęci wiele osób do zgłaszania kleszczy znalezionych na sobie oraz na zwierzętach domowych i gospodarskich. Dzięki temu powstanie obszerna baza danych, która pozwoli nam wreszcie opracować wiarygodną mapę występowania zarówno pospolitych gatunków, takich jak kleszcz pospolity i kleszcz łąkowy, jak i rzadziej spotykanego kleszcza wędrownego” – mówi Anna Wierzbicka. „Węgry, jako kraj koordynujący projekt, przeznaczyły znaczne środki finansowe na stworzenie aplikacji. Ja i inni naukowcy opracowaliśmy jej treści, przetłumaczyliśmy je na języki narodowe i udostępniliśmy własne zdjęcia – dodaje.
Według informacji UPP aplikacja będzie działać co najmniej do końca 2029 roku.
Źródło informacji: Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu












