Tegoroczne utrzymujące się mrozy są zaskoczeniem nie tylko dla drogowców, ale i przechodniów. Na oblodzone trasy często wciąż trafia sól drogowa, mająca ochronić przed upadkiem na śliskiej powierzchni oraz od wypadków komunikacyjnych. Niestety skuteczna dla nas, może być zabójcza dla środowiska. Sól drogowa przedostaje się do gleby, osłabia rośliny oraz bujne życie pod powierzchnią. Co może zastąpić sól i zapewnić bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska?
Sól drogowa jest środkiem stosowanym do rozmrażania i walki ze śliską powierzchnią na zimowych drogach i chodnikach. Występuje ona najczęściej w formie nieoczyszczonej soli kamiennej, stanowiąc niemal czysty chlorek sodu (90-97% NaCl).
Czy sól drogowa szkodzi roślinom?
Sól drogowa jest szczególnie niebezpieczna dla roślin znajdujących się w otoczeniu drogi. To w odległości 1 metra od krawędzi jezdni czy chodnika obserwuje się największe zasolenie gleby. Sól miesza się ze śniegiem i wodą opadową, wnikając w ziemię.
„Zanieczyszczenia wnikają przede wszystkim w wierzchnią warstwę gleby, do głębokości 20 centymetrów, czyli tam, gdzie znajduje się najwięcej korzeni i organizmów glebowych” – tłumaczy profesor Agnieszka Medyńska-Juraszek z Instytutu Nauk o Glebie, Żywienia Roślin i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Wysoki poziom zasolenia w ziemi powoduje zbicie i zaskorupienie gleby, co zaburza przepuszczalność powietrza i wody. W takiej sytuacji rośliny są w bardzo niebezpiecznym miejscu. Ich system korzeniowy gorzej się rozwija, z powodu niedoboru składników odżywczych i tlenu.

Wzrost zasolenia gleby przyczynia się również do wysokiego ciśnienia osmotycznego. Prowadzi to do sytuacji, kiedy w otoczeniu znajduje się woda, jednak roślina nie jest w stanie jej pobrać. „Objawia się to żółknięciem i brązowieniem brzegów liści, więdnięciem mimo wilgotnego podłoża, a następnie przedwczesnym zrzucaniem liści i zahamowaniem wzrostu. Z podobnym zjawiskiem można spotkać się w doniczkach – przy przenawożeniu roślin domowych, gdy gleba jest mokra, a roślina usycha” – opowiada prof. Medyńska-Juraszek.
Czym różni się sól drogowa od zwykłej soli?
Niestety sól drogowa nie podlega ścisłym kontrolom czystości jak sól kuchenna, więc jej skład pozostawia wiele do życzenia. Najczęściej powstaje ona jako produkt uboczny przy wydobywaniu węgla brunatnego i rud metali.
Sól drogowa staje się zabójcza dla wielu organizmów glebowych właśnie ze względu na jej skład. Oprócz chlorku soli występują w niej chlorki wapnia i potasu, siarczany, tlenki żelaza i manganu oraz minerały ilaste. Ponadto wraz z solą drogową do gleby przedostają się śladowe ilości metali ciężkich takich jak: ołów, chrom, kadm, nikiel i arsen.

Sól drogowa zabójcza dla organizmów glebowych
Organizmy glebowe na co dzień żyją w bardzo stabilnych i stałych się warunkach środowiskowych. Każda nawet drobna zmiana powoduje poważne problemy dla tych pożytecznych stworzeń.
Duże zasolenie gleby może być zabójcze dla dżdżownic, powodując odwodnienie ich wrażliwych ciał oraz zaburzenia oddechowe. Zmiany w wilgotności i stężenia jonów mogą prowadzić do ich śmierci. Intensywne używanie soli drogowej skutecznie dziesiątkuje populacje larw saprofagów oraz organizmów glebowych takich jak skoczogonki i roztocza.
„W świecie mikroorganizmów wrażliwe okazują się bakterie brodawkowe, wiążące azot w symbiozie z roślinami oraz bakterie nitryfikacyjne, odpowiedzialne za przemiany azotu. Gdy ich aktywność maleje, rośliny tracą dostęp do tego kluczowego pierwiastka, a obieg azotu w glebie zostaje zachwiany. Jednocześnie zamierają grzyby saprofityczne i mikoryzowe, a ich miejsce zajmują formy patogeniczne, co zwiększa ryzyko chorób u roślin osłabionych niedoborem składników pokarmowych” – opowiada o innych wrażliwych na zmiany zasolenia organizmach prof. Agnieszka Medyńska-Juraszek dla Uniwersytetu Przyrodniczego.

Czym zastąpić sól drogową?
Sól drogowa jest często niezastąpionym sposobem na odmrażanie chodników i dróg w dużych miastach. Na szczęście rosnąca świadomość sprawia, że służby drogowe starają się ograniczać jej użycie i stawiają na alternatywy.
Zamiast soli drogowej często stosuje się piasek i żwir, które zwiększają przyczepność do podłoża, jednak nie mają właściwości topiących lód. Są one bezpieczne dla gleby i roślin.
Powszechnie uznawany za alternatywę dla soli drogowej, popularność zyskuje chlorek magnezu. Nie jest on jednak złotym środkiem – pomimo że przedostaje się do gleby w mniejszym stopniu, również może powodować szkody dla roślin i organizmów tam żyjących.
Skutecznymi rozwiązaniami mogą okazać się maty solne i osłony wzdłuż najcenniejszych fragmentów zieleni w miastach. Takie fizyczne odgradzanie od szkodliwych substancji może być zbawienne dla roślin i składu chemicznego gleby!
„W szerszej perspektywie równowaga między bezpieczeństwem zimowego ruchu a ochroną gleby będzie zależeć od tego, na ile uda się ograniczać dawki soli, świadomie dobierać techniki odladzania oraz konsekwentnie chronić miejską zieleń przed najbardziej agresywnym oddziaływaniem zimowych zabiegów” – zaznacza prof. Medyńska-Juraszek.
Źródła:
Czarna, Magdalena. „Migracja środków chemicznych wykorzystywanych do likwidacji oblodzenia nawierzchni drogowych.” Systemy Wspomagania w Inżynierii Produkcji 5 (17 (2016): 86-92.












