Bakterie glebowe naturalnym antydepresantem – korzyści z uprawy ogródka

bakterie glebowe
Wystarczy przebywanie w otoczeniu bakterii glebowych aby odczuć ich dobroczynną moc. Fot. Pixabay

Współczesna nauka coraz częściej wraca „do korzeni” poszukując leku na narastający kryzys zdrowia psychicznego. Okazuje się, że odpowiedź na rozterki jak wyleczyć depresję naturalnie kryje się w… glebie. Żyje w niej bowiem niepozorny organizm – bakteria Mycobacterium vaccae, z która wpływa na neurochemię mózgu w niezwykle kojący sposób. Samo przebywanie w jej otoczeniu wystarczy, aby odczuć uzdrawiającą moc, a jej działanie przyrównuje się do niektórych farmaceutycznych leków przeciwdepresyjnych.

Pomimo że mówi się coraz więcej o wpływie natury na nasze samopoczucie, to wciąż żyjąc w mieście nasza codzienność jest daleka od tego co dzikie i zielone. Naukowcy badający powiązania między układem odpornościowym, układem nerwowym, a środowiskiem zewnętrznym zwracają szczególną uwagę na potencjał najmniejszych składowych ekosystemu, jakimi są bakterie glebowe.

Bakterie glebowe Mycobacterium vaccae

Mycobacterium vaccae jest gatunkiem bakterii z rodziny Mycobacteriaceae, która w przeciwieństwie do swoich osławionych krewnych, takich jak prątek gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis), jest całkowicie niepatogenna i bezpieczna dla człowieka. Jako pierwsza została wyizolowana z krowich odchodów w Austrii (stąd jej nazwa vacca, to krowa).

Mycobacterium vaccae  naturalnie występuje w glebie, błocie i wodzie. Bakteria ta jest istotnym elementem ekosystemu glebowego ze względu na umiejętność rozkładu szerokiej gamy zanieczyszczeń. Jej obecność w ziemi świadczy, więc o zdrowym i aktywnym biologicznie siedlisku. Szczepy tej bakterii znalezione były w Ugandzie w błocie uznawanym za uzdrawiające od pokoleń.

bakterie glebowe
Praca w ziemi może przynieść więcej korzyści niż myśleliśmy. Fot. Pixabay

Hipoteza „Starych Przyjaciół”

Aby w pełni zrozumieć, w jaki sposób kontakt z bakterią glebową może wpłynąć na ludzki organizm, musimy wyjaśnić tak zwaną hipotezę „Starych Przyjaciół”, sformułowaną przez Grahama Rook’a. Teoria ta postuluje, że ludzki układ odpornościowy wyewoluował w ścisłej zależności od mikroorganizmów obecnych w środowisku naturalnym, takich jak saprofityczne bakterie glebowe.

Niestety w dobie sterylności oraz nowoczesnego i zurbanizowanego środowiska zatraciliśmy połączenie z natura, jakie mieli nasi przodkowie. Ich układy odpornościowe żyły w ciągłym kontakcie z ziemią, błotem i nieprzetworzoną wodą oraz mikroorganizmami w nich żyjących. Nasi przodkowie rozpoznawali te organizmy jako sygnały bezpieczeństwa, służące do kalibracji reakcji zapalnych. Aktualnie jesteśmy pozbawieni kontaktu „starych przyjaciół”, co obniża funkcjonowanie naszego układu odpornościowego i skutkuje wzrostem, alergii i chorób autoimmunologicznych.

Badania naukowe potwierdzają, że 68% ludzkich genów ma swoje korzenie w mikroorganizmach, co sugeruje, że nasza neurochemia jest bezpośrednio połączona z ekosystemem niewidzialnych gołym okiem organizmów. Ponadto wychowanie w otoczeniu natury daje efekt ochronny przed rozwojem lęku i depresji.

bakterie glebowe
Bakterie glebowe wpływają kojąco na nasze organizmy. Fot. Pixabay

Bakterie glebowe – antydepresant z ziemi

Czym zastąpić leki na depresję? Naukowiec Christopher Lowry znalazł naturalny antydepresant w ziemi! Bakterie glebowe Mycobacterium vaccae występujące w środowisku stymulują grupę neuronów serotonergicznych w części międzywęzinowej jądra grzbietowego szwu. Impuls skierowany jest dalej do kory przedczołowej i hipokampa, które są kluczowe dla regulacji emocji, nastroju i procesów uczenia się. Dodatkowo stymulowane zostaje zwiększenie poziomu serotoniny – „hormonu szczęścia”, która łagodzi reakcje lękowe i ułatwia adaptację do trudnych sytuacji.

Działanie bakterii glebowych porównywane jest do niektórych farmaceutycznych antydepresantów. Co więcej, naukowcy zwracają uwagę na jej naturalne działanie, które odbywa się przez stymulację układu immunologicznego. Bakteria Mycobacterium vaccae wpływa na nas również na poziomie genetycznym, indukując ekspresję genu tbh2, który ogranicza tempo powstawania serotoniny. Dzięki temu mózg jest „doładowany” serotoniną, co czyni organizm bardziej odporny na stres.

bakterie glebowe
Praca w ogrodzie może być lekiem na bezsenność i depresję. Fot. Pixababy

Bakterie glebowe „szczepionką przeciw stresowi”?

Zafascynowani tak pozytywnym działaniem przebywania w otoczeniu bakterii glebowych naukowcy przeprowadzali szereg testów badających możliwe zastosowanie Mycobacterium vaccae.

Badania na myszach wykazały, że osobniki, które przyjmowały bakterie drogą pokarmową, wykazywały znacznie mniej zachowań lękowych oraz dwukrotnie szybciej poruszały się po skomplikowanych labiryntach. Inne testy wykazały, że obecność bakterii zmniejszała o 50% szansę na wystąpienie stresogennego zapalenia jelit u gryzoni.

Niesamowite efekty widać również u ludzi! Badania z użyciem zabitych bakterii glebowych wykonano na osobach chorujących na nowotwór płuc. Pomimo że nie poprawiły one sytuacji zdrowotnej, to znacząco zwiększyła się witalność i szczęście pacjentów.

Obcowanie z ziemią i naturą daje nam dużo spokoju. Naukowcy znaleźli na to dowody!  W ramach eksperymentu uczestnicy przez 5 min mieszało w glebie zaszczepionej baterią. Ich wyniki krwi wykazały niesamowite parametry. Wzrósł poziom ich aminokwasów, tętno spadło, a układ przywspółczulny zdominował układ nerwowy. Ponadto fale alfa w płacie potylicznym zwiększyły swoją aktywność, co objawia się w stanach relaksu i skupienia. Te niesamowite wyniki wpłynęły na zainteresowanie Mycobacterium vaccae w dziedzinie prewencji PTSD, tworząc „szczepionkę na stres”.

Praca w ogrodzie jako forma terapii

Obcowanie z naturą może być bardzo korzystne dla naszego zdrowia psychicznego, nawet z zacisza domowego ogródka. Gleba, naturalne cykle dobowe oraz bioróżnorodność wpływa kojąco na nasz układ nerwowy.

Obcowanie z roślinami nie tylko poprawia naszą koncentrację, ale również redukuje objawy depresji. Codzienna praca w ogrodzie reguluje rytmy dobowe zaburzone przez ciągły dostęp do sztucznego oświetlenia. Takie codzienne rytuały poprawiają jakość snu i pomagają w walce z bezsennością. Ponadto kontakt z bioróżnorodnością wpływa na różnorodność mikrobiomu skóry i dróg oddechowych.

Tak proste rozwiązania jak praca w ziemi i powrót do korzeni mogą poprawić nasze zdrowie psychiczne skuteczniej niż nie jeden farmaceutyczny antydepresant. Warto sięgać po naturę w ramach profilaktyki układu immunologicznego i nerwowego.

Źródła:

Matthews, D. M., & Jenks, S. M. (2013). Ingestion of Mycobacterium vaccae decreases anxiety-related behavior and improves learning in mice. Behavioural processes96, 27-35.

Pacífico, C., Fernandes, P., & De Carvalho, C. C. (2018). Mycobacterial response to organic solvents and possible implications on cross-resistance with antimicrobial agents. Frontiers in Microbiology9, 961.

Rook, G. A. (2023). The old friends hypothesis: evolution, immunoregulation and essential microbial inputs. Frontiers in Allergy4, 1220481.

www.wylecz.to/psychologia-i-psychiatria/hortiterapia

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Bakterie glebowe naturalnym antydepresantem – korzyści z uprawy ogródka | ekoetos.pl