Głośna „ustawa łańcuchowa” wywołała wiele emocji w społeczeństwie. Jednak Prezydent wychodzi z inną propozycją rozwiązania problemu, mianowicie zmiany w ustawie o ochronie zwierząt, wprowadzając zakaz trzymania zwierząt na uwięzi. Pomimo że nowe wytyczne są mniej konkretne od poprzednich, zwrócona jest uwaga na objęcie ochroną nie tylko psów, ale również wszystkich zwierząt domowych. Czy nowa, kompromisowa ustawa jest realnym krokiem do „zerwania łańcuchów”?
Ostatnie lata 2024-2026 są znaczące dla ewolucji standardów ochrony praw zwierząt, w tym odejścia od tradycyjnych metod trzymania psów na uwięzi. Po wecie prezydenta na „ustawę łańcuchową” wiele miłośników zwierząt straciło nadzieję na zapewnienie godnych warunków życia naszym czworonożnym towarzyszom. Sprawa jest niecierpiąca zwłoki, ponieważ ograniczenie ruchu i izolacja społeczna psów prowadzi do rosnącej frustracji i agresji, co czyni zakaz kwestią bezpieczeństwa publicznego.
Obecna sytuacja psów na uwięzi
Do tego czasu (marzec 2026) podstawą prawa dotyczącego restrykcji dopuszczających trzymanie psów na uwięzi jest artykuł 9 ust.2 ustawy o ochronie zwierząt. Wprowadzone zalecenia są jedynym punktem odniesienia dla służb kontrolnych i organizacji prozwierzęcych. Niestety z pozoru kluczowe kwestie są trudne do zweryfikowania i często naginane przez właścicieli zwierząt.

W ustawie wyszczególnione są 3 podstawowe ograniczenia. Pierwszym z nich jest czas przebywania na uwięzi, który w sposób stały nie powinien przekraczać 12 godzin. Jego egzekwowanie bez ciągłego monitoringu jest niemożliwe do udowodnienia, przepis jest więc uznawany za „martwy”.
Kolejną kwestią jest długość łańcucha nie krótsza niż 3 metry. Niestety powszechną praktyką jest skracanie uwięzi po kontrolach oraz używanie ciężkich ogniw, które i tak uniemożliwiają ruch mniejszym psom.
Pies powinien być również zdrowy i nie ponosić skutków zdrowotnych przebywania w ograniczonej przestrzeni. Często przypadki zaniedbań są dopiero zgłaszane, gdy pies znajdzie się w stadium drastycznym (np. z wrośniętym łańcuchem w skórę).
Ustawa łańcuchowa i weto Prezydenta
„Ustawa łańcuchowa” miała być przełomem w sprawie dobrostanu zwierząt domowych, zapewniając ścisłe i konkretne przepisy dotyczące wymiarów kojców i całkowitego odejścia od łańcuchów. Wielkość psiej powierzchni miała być dostosowana do masy i wysokości psa, a wymagania techniczne zostały szczegółowo opisane. W dokumencie był również obowiązek zapewnienia codziennego ruchu poza kojcem. Pomimo wielu nadziei i szerokiego poparcia politycznego „ustawa łańcuchowa” została zawetowana przez Prezydenta.
Sprzeciw głowy państwa został poparty potencjalnymi negatywnymi skutkami, które mogły przewyższyć korzyści dla zwierząt. Prezydent zwrócił uwagę, że ustawa skupia się wyłącznie na psach. Fakt ten mógłby prowadzić do nadużyć w kwestii trzymania na uwięzi kotów, królików, czy innych zwierząt domowych.

Dodatkowo prezydenccy ministrowie zwracali uwagę na zbyt duże minimalne wymiary kojców, które są w „wielkości kawalerki”. Problemem miały być również trudności ze zrealizowaniem oraz finansowaniem takich przestrzeni dla psów. Natomiast tego konsekwencją masowe oddawanie pupili do schronisk z powodu braku możliwości zapewnienia im wymaganych kojców.
Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt – inicjatywa Prezydenta
Najnowsze zmiany w prawie dotyczącym trzymania zwierząt na uwięzi pochodzą bezpośrednio od Prezydenta i stanowią kontr propozycję dla „ustawy łańcuchowej”.
Przepisy nie będą opierały się na sztywnych wymiarach kojców, a na ogólnej poprawie warunków życia zwierząt oraz sprecyzowania obowiązków opiekuna. Dodatkowo zakazem uwięzi są objęte wszystkie zwierzęta domowe, a nie tylko psy.
Projekt Prezydenta skupia się na odpowiednim budulcu budy (drewno), termoizolacji, ocieplenia oraz dostosowania do wielkości psa. Według jego założeń właściciele zwierząt mają całkowicie zrezygnować z uwięzi, a zakaz można złamać w przypadku prowadzenia go na smyczy, transportu, udziału w wystawach oraz wizytach u weterynarza.
Opiekunowie zwierząt będą mieli 12 miesięcy na dostosowanie infrastruktury, tak aby psy po spuszczeniu z łańcucha nie wydostały się z posesji. Aktualnie (marzec 2026) przedstawiony przez Prezydenta projekt przeszedł przez pierwsze czytanie.

Polacy wspierają zerwanie łańcuchów
Równolegle z projektem prezydenckim pojawił się projekt obywatelski „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt”. Za jego powstanie odpowiadają organizacje takie jak Viva! oraz OTOZ Animals, a także prawniczka Sara Balcerowicz. Inicjatywę tą wsparło ponad pół miliona Polaków!
Projekt obywatelski ma dużo szerszy zakres od tego przedstawionego przez Prezydenta oraz dąży do systemowego rozwiązania problemu związanego z ochroną zwierząt. Proponowane zmiany mają obejmować zakaz uwięzi, wyższe normy dla kojców, powstanie Centralnego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, a co za tym idzie obowiązek czipowania oraz kastracji zwierząt. Wszystkie te działania mają zwiększyć dobrostan zwierząt domowych oraz zmniejszyć ich bezdomność.
Niestety pomimo ogromnego wsparcia społecznego (74% Polaków jest przeciwna łańcuchom), ustawa spotkała się z dużą krytyką środowiska rolniczego.
Aktualna sytuacja w Polsce świadczy, że stoi ona na pograniczu przełomu w sprawie ochrony zwierząt. Projekt prezydencki i obywatelski są aktualnie dogłębnie analizowane, a rozstrzygnięcie powinno ukazać się w najbliższych miesiącach.
Źródła:












