Rośliny dzikoodporne i kompleksowe rozwiązania – Gdynia uczy jak żyć z dzikami

Dzik posiada jeden z najczulszych węchów na świecie wśród zwierząt (porównywalny z psem tropiącym). Intensywne olejki eteryczne zawarte w lawendzie, mięcie czy kocimiętce drażnią jego narząd powonienia, działając jak naturalny, bezpieczny odstraszacz Fot. Magnific
Dzik posiada jeden z najczulszych węchów na świecie wśród zwierząt (porównywalny z psem tropiącym). Intensywne olejki eteryczne zawarte w lawendzie, mięcie czy kocimiętce drażnią jego narząd powonienia, działając jak naturalny, bezpieczny odstraszacz Fot. Magnific

Rośliny dzikoodporne stają się kluczem do rozwiązania problemu dzików w przestrzeni miejskiej. Gdynia nie tylko szuka skutecznych, nieśmiercionośnych metod, ale staje się też wzorem dla całego kraju – jej doświadczenia posłużą do stworzenia ogólnopolskich wytycznych Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Choć sprawa dzików w mieście kojarzy się głównie z zabezpieczaniem śmietników czy dokarmianiem, Gdynia pokazuje, że kluczem do sukcesu jest także… dobrze zaplanowana zieleń.

Dzikoodporne ogrody, czyli zieleń projektowana z głową

Jednym z najbardziej ekologicznych i innowacyjnych pomysłów Gdyni jest wykorzystanie naturalnych mechanizmów obronnych roślin do kształtowania przestrzeni miejskiej. Na przełomie 2022 i 2023 roku Wydział Ogrodnika Miasta postanowił sprawdzić, czy odpowiedni dobór flory może zniechęcić dziki do niszczenia miejskich nasadzeń.

Jako pierwszy obszar doświadczalny wybrano pas zieleni rozdzielający jezdnie na ul. Wielkopolskiej – jednej z głównych i najbardziej obciążonych ruchem arterii Gdyni. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy: chodziło nie tylko o estetykę, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo kierowców i minimalizację ryzyka kolizji drogowych.

Wiosną na ul. Wielkopolskiej masowo kwitły uwielbiane przez dziki krokusy, które zamieniały ten teren w stołówkę. Zastąpiono je najpierw hiacyntami (które dzikom nie smakują, ale kwitną krótko), a ostatecznie, aby zapewnić trwały i całoroczny efekt, różami i ozdobnymi trawami.

Eksperyment przyniósł świetne rezultaty. Miejskie tereny zielone zaczęto projektować z myślą o zniechęcaniu dzików. W Parku Centralnym posadzono m.in. wiśnie japońskie (gatunek, który nie zawiązuje owoców, dzięki czemu spadające plony nie wabią dzików) oraz miskanty.

Bulwy krokusów są wyjątkowo bogate w węglowodany i skrobię. Dla dzików wychodzących z zimy stanowią idealny, wysokoenergetyczny posiłek Fot. Magnific
Bulwy krokusów są wyjątkowo bogate w węglowodany i skrobię. Dla dzików wychodzących z zimy stanowią idealny, wysokoenergetyczny posiłek Fot. Magnific

Bioróżnorodność ze smakiem i zapachem – jakie rośliny odstraszają dziki?

Ekologiczne projektowanie zieleni miejskiej wymaga zrozumienia biologii zwierząt. Dziki kierują się doskonałym węchem i smakiem, dlatego omijają rośliny o intensywnym zapachu, kolczastych pędach czy specyficznych właściwościach.

Jak wyjaśnia Agata Grzegorczyk, koordynator ds. zwierząt w Urzędzie Miasta Gdyni, kluczowy jest dobór gatunków oraz podłoża:

  • Rośliny zakazane (przyciągające dziki do miast): krokusy, tulipany, rośliny o dużych bulwach korzeniowych (np. dalie), a także słoneczniki, dęby, buki, kasztanowce oraz drzewa owocowe.
  • Rośliny dzikoodporne (nielubiane przez zwierzęta): lawenda, kocimiętka, mięta, tojad, narcyzy, rozmaryn, szałwia, naparstnica, miskanty oraz wszelkie rośliny z kolcami.
  • Znaczenie ma też gleba: spulchniona, wilgotna i żyzna ziemia sprzyja pędrakom, którymi żywią się dziki. Z kolei suche rabaty (np. z lawendą) oraz żwirowa lub kamienna ściółka skutecznie je zniechęcają.
rośliny dzikoodporne: Lawenda i żwirowe podłoże to idealny duet na miejskie rabaty – zapach rośliny oraz twarda struktura gleby skutecznie zniechęcają dziki do rycia Fot. Magnific
Lawenda i żwirowe podłoże to idealny duet na miejskie rabaty – zapach rośliny oraz twarda struktura gleby skutecznie zniechęcają dziki do rycia Fot. Magnific

Kompleksowe podejście zamiast półśrodków

Miasto podkreśla jednak, że same rośliny dzikoodporne nie rozwiążą problemu – sprawią jedynie, że zwierzęta nie zryją konkretnych klombów.

– Samo sadzenie odpowiednio dobranych roślin to jedna z metod, którą trzeba wdrożyć kompleksowo wraz z pozostałymi: ograniczającymi źródła łatwo dostępnego pokarmu czy schronienia w miastach, a także działaniami, które spowodują, że dziki będą miały w lesie sprzyjające warunki do pozostania w swoim naturalnym siedlisku – tłumaczy Agata Grzegorczyk.

Opracowany w 2024 roku przez powołany przez Prezydent Gdyni Zespół ds. Dzikich Zwierząt Raport o nieśmiercionośnych metodach radzenia sobie z dzikami zawiera 14 szczegółowych rekomendacji. Należą do nich m.in.:

  • Zabezpieczenie odpadów komunalnych: dzikoodporne pojemniki oraz osłony na śmietniki.
  • Eliminacja dokarmiania: zgodna walka z celowym i przypadkowym pozostawianiem żywności na trawnikach.
  • Edukacja mieszkańców: prowadzenie stałych kampanii informacyjnych uświadamiających, jak reagować przy spotkaniu z dzikiem.
  • Ochrona siedlisk naturalnych: Tworzenie stref o ograniczonej presji człowieka w sąsiadującym z miastem Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, aby las pozostał dla zwierząt atrakcyjnym i bezpiecznym domem.
Dbanie o spokój w lasach i niepozostawianie resztek jedzenia w miastach sprawiają, że dzikie zwierzęta naturalnie wybierają swoje leśne siedliska Fot. Pexels
Dbanie o spokój w lasach i niepozostawianie resztek jedzenia w miastach sprawiają, że dzikie zwierzęta naturalnie wybierają swoje leśne siedliska Fot. Pexels

Równolegle w Gdyni powstają tzw. „standardy niedostępności”. Będą one zbiorem reguł dla sektora publicznego i prywatnego – od jednostek miejskich po spółdzielnie mieszkaniowe i właścicieli domów jednorodzinnych – określających, jak żyć w mieście, które dzielimy z dziką przyrodą.

Szacunek dla przyrody zamiast eliminacji

W dobie kryzysu bioróżnorodności cel podjętych działań jest głęboko humanitarny i ekologiczny.

– Nie jest możliwe ani pożądane całkowite wyeliminowanie zwierząt z naszej przestrzeni życiowej. Naszym celem nie jest ograniczenie populacji do zera, a zminimalizowanie liczby konfliktów na linii człowiek-zwierzę – podkreśla Agata Grzegorczyk.

Rozwiązania wypracowane przez gdyński zespół ds. dzikich zwierząt, zawarte w specjalnym raporcie i wytycznych, wzbudziły ogromne zainteresowanie samorządów w całej Polsce. Zyskały także uznanie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Obecnie resort wraz z Gdynią, bazując na tychże rozwiązaniach, przygotowuje oficjalne rekomendacje dla gmin. Dokument ten ma zawierać m.in. praktyczną check-listę, która pomoże gminom w uporządkowaniu działań. Wszystko to dowodzi, że ekologiczny etos i szacunek dla zwierząt mogą iść w parze z bezpieczeństwem mieszkańców.

Źródła:

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!