W Morzu Bałtyckim coraz częściej pojawiają się wieloryby. Dla Europejczyków widok walenia to atrakcja, jednak dla zwierzęcia to ogromny problem. Obecnie cały świat śledzi losy humbaka Timmy’ego, który od tygodni nie może wypłynąć z Bałtyku. Dlaczego w Morzu Bałtyckim pojawiają się wieloryby?
Humbak Timmy – trwa walka o życie zwierzęcia
Humbak o imieniu Timmy pojawił się w Morzu Bałtyckim już co najmniej na początku marca i od tej pory nie może wypłynąć. Dotychczasowe próby uratowania osłabionego zwierzęcia, np. przy użyciu poduszek powietrznych i pontonów, kończyły się niepowodzeniem. Szanse zwierzęcia na przeżycie maleją z każdą godziną.
Humbak Timmy pierwszy raz na mieliźnie Morza Bałtyckiego, w pobliżu miasta Wismar na północy Niemiec, utknął w nocy z 22 na 23 marca. Później kilka razy grzązł na mieliznach akwenu i samodzielnie się uwalniał. Jednak 31 marca utknął na prawie trzy tygodnie. Od tej pory toczy walkę o przetrwanie. Ratownicy kilka razy próbowali mu pomóc. Eksperci zwracali uwagę na to, że humbak jest prawdopodobnie w bardzo złej kondycji i to ostatnie chwile zwierzęcia.
Humbak Timmy – czy zwierzęciu uda się uwolnić?
20 kwietnia nastąpił przełom. Humbak Timmy był widziany, jak znów płynie przez Bałtyk. Prawdopodobnie zwierzęciu pomógł wyższy poziom wody w Bałtyku spowodowany zbliżającym się sztormem. Meteorolodzy prognozują fale o wysokości od 2,5 do 3 m. Sztorm spycha wodę do zatoki, przez co poziom wody gwałtownie rośnie.
W celu uwolnieniu zwierzęcia planowano wyżłobić koryto. Następnie wolontariusze mieli podnieść wieloryba przy pomocy poduszki wypełnionej powietrzem, przenieść zwierzę na plandekę, a potem przymocować pontony i odholować humbaka do Morza Północnego, ewentualnie aż do Atlantyku. Tą akcję ratunkową uniemożliwił zbliżający się sztorm.
Alternatywnym pomysłem na uwolnienie humbaka Timmy’ego jest wysłanie statków, które towarzyszyłyby zwierzęciu w płynięciu do Morza Północnego, a następnie aż do Oceanu Atlantyckiego.
Według ekspertów humbak Timmy ma 12,35 m długości, 3,2 m szerokości oraz 1,6 m wysokości. Ze względu na to, jak długo leżał na mieliźnie, jest obecnie bardzo osłabiony i zmaga się z problemami zdrowotnymi.
W akcję monitorowania i ratowania humbaka Timmy’ego zaangażowane są: Niemieckie Towarzystwo Ratownictwa Życia (DLRG), lokalne władze, wolontariusze działający w ramach prywatnej inicjatywy ratunkowej.
Ta historia pokazuje, że przypłynięcie wieloryba do Morze Bałtyckiego to znacznie większy problem, zarówno dla ludzi, jak i zwierzęcia niż atrakcja.
Dlaczego w Morzu Bałtyckim pojawiają się wieloryby?
W Morzu Bałtyckim coraz częściej obserwuje się wieloryby, w tym humbaki. Eksperci podkreślają, że Bałtyk nie jest dla tych zwierząt odpowiednim środowiskiem ze względu na płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczoną bazę pokarmową. Zagrożenie stanowi też działalność człowieka.
W Bałtyku pojawiały się już wieloryby biskajskie, sejwale, pływacze szare, prawdopodobnie także kaszaloty, a nawet finwale, czyli drugie co do wielkości zwierzęta na świecie (po płetwalu błękitnym). W ostatnim czasie zjawiają się także humbaki.

Bałtyk ok. 12 tys. lat temu był Bałtyckim Jeziorem Lodowym. Po ustąpieniu lądolodu stał się morzem. Jednak, w związku z tym, to zamknięty akwen, do którego można wpłynąć tylko wąskimi cieśninami. Dla wielorybów nie stanowi to żadnej przeszkody, mimo, że cieśniny są wąskie (średnio ok. 10 km), a także płytkie. Te wielkie ssaki rocznie migrują przez tysiące kilometrów, dlatego przypływają także do Morza Bałtyckiego.
Częstsze wpływanie wielorybów do Morza Bałtyckiego może być spowodowane również zanieczyszczeniami, w tym także hałasem. Eksperci uważają, że wpływa to na nawigację, a tym samym kierunek migracji zwierząt.
Morze Bałtyckie – nieodpowiednie środowisko życia dla wielorybów
Morze Bałtyckie jest akwenem płytkim, co jest ogromnym utrudnieniem dla wielorybów. Z tego powodu mogą bardzo łatwo utknąć na mieliźnie.
Większym problemem jest jednak niskie zasolenie wód w Bałtyku. Wynosi zaledwie ok. 7 gramów soli na litr wody, czyli nawet pięciokrotnie mniej niż w oceanach. Najsilniejsze zasolenie mamy w rejonie cieśnin duńskich, więc tam wieloryby mają jeszcze odpowiednie warunki do dalszej migracji.
Niskie zasolenie wpływa na funkcjonowanie organizmu wieloryba. Biolodzy tłumaczą, że w takich warunkach skóra zwierząt staje się bardziej rozmiękczona, a woda wnika do komórek. Wpływa to na funkcjonowanie narządów i tkanek, a na skórze pojawiają się obrzęki. Wieloryby nie są przystosowane do życia w takim morzu.
Wieloryby mają problem z nawigacją w wodzie o niskim zasoleniu. Dezorientacja, ból i kłopoty zdrowotne to wielkie utrudnienie dla waleni, przez co nie mogą wydostać się z Bałtyku.












