Woda deszczowa może na dłużej pozostawać w przestrzeni miejskiej i realnie wspierać zieleń. Na Uniwersytecie Jagiellońskim powstały nowe rozwiązania dla błękitno‑zielonej infrastruktury: estetyczne, trwałe i oparte na materiałach z recyklingu.
Miasta między ulewami a suszą
Samorządy coraz częściej zmagają się z gwałtownymi opadami i długimi okresami bez deszczu. Woda spływa zbyt szybko do kanalizacji, a w czasie suszy brakuje jej roślinom i przestrzeń publiczna się przegrzewa. Odpowiedzią na te problemy są dwa rozwiązania opracowane przez interdyscyplinarny zespół UJ – technologie, które pozwalają zatrzymać deszczówkę w podłożu na znacznie dłużej.
Podłoże i roślina jako jeden system
Opracowane kompozycje to zintegrowane układy podłoże-roślina, przeznaczone do małej błękitno-zielonej infrastruktury. Ich głównym celem jest spowolnienie odpływu wody deszczowej przy użyciu metod przyjaznych środowisku.
– Zbadaliśmy możliwości użycia odpadów budowlanych jako podłoża, które optymalnie akumuluje wodę i pozwala utrzymać wybrane rośliny. Najlepsze wyniki daje mieszanka rozdrobnionego gruzu ceglanego lub marglowego z kompostem. Na takim podłożu sadzimy macierzankę piaskową lub inne gatunki macierzanki, świetnie radzące sobie w trudnych warunkach. Wykazaliśmy, że kompozyt zatrzymuje ok. 95% wody opadowej, a przy niskich opadach nawet 100%. Utrzymuje wodę o 20 dni dłużej niż dostępne dziś rozwiązania – wyjaśnia prof. dr hab. Mirosław Żelazny z IGiGP UJ.
Recykling w praktyce
Gruz ceglany i odpad marglisty – zwykle traktowane jako odpady – w tej technologii zyskują drugie życie. Kompost również jest materiałem z recyklingu. Dzięki temu rozwiązania wpisują się w gospodarkę cyrkularną, ograniczają ilość odpadów i zmniejszają zapotrzebowanie na kosztowne surowce. To przykład nowoczesnej BGI i nature‑based solutions.
– Nasza technologia jest kompleksowa. Podłoże łączymy z rośliną odporną na stres. Macierzanka, zwłaszcza piaskowa, ma wysokie walory estetyczne, nie wymaga pielęgnacji, świetnie znosi przesuszenia i przymrozki, a jako roślina miododajna wspiera zapylacze – mówi dr hab. Alina Stachurska‑Swakoń, prof. UJ.
– Kompost dostarcza materii organicznej i składników odżywczych, wspiera mikroorganizmy glebowe i nie pogarsza przepuszczalności podłoża. Substrat działa więc jako magazyn wody i środowisko filtracyjne – dodaje dr Anna Bojarczuk.
Lepsze niż keramzyt
Kompozyty UJ magazynują wodę znacznie dłużej niż popularny keramzyt, który szybko ją uwalnia i nie sprawdza się w czasie suszy. Nowe technologie można wdrażać jako gotowe moduły i prefabrykowane wkłady – do zielonych dachów, tarasów, ogrodów deszczowych, przystanków z roślinnością retencyjną czy elementów małej architektury.
Czas na wdrożenia
Naukowcy liczą, że podłoża oparte na odpadach budowlanych i rodzimych roślinach staną się częścią systemowych rozwiązań w nowoczesnych miastach. Technologie zgłoszono do ochrony patentowej, a ich komercjalizacją zajmuje się CTT CITTRU UJ.
– Innowacyjne rozwiązania retencyjno‑filtracyjne pozwalają lepiej zarządzać wodami opadowymi, co obniża temperaturę w mieście, poprawia jakość powietrza i wspiera bioróżnorodność. Badania pokazują, że w strefach z tymi podłożami wahania temperatur są mniejsze. W obliczu suszy takie kompozycje są po prostu potrzebne – podkreśla dr inż. Gabriela Konopka‑Cupiał, dyrektorka CTT CITTRU.
Zespół zakłada, że instalacje mogą działać wielosezonowo i być niemal samowystarczalne – rośliny regenerują się, wytwarzają nasiona i nie wymagają intensywnej pielęgnacji.
Trwalsza zieleń w miastach
Badacze zwracają uwagę, że w projektowaniu zieleni często dominuje estetyka, a brakuje systemów monitorowania i długofalowej troski o rośliny. Zielone dachy czy miejskie nasadzenia rzadko uwzględniają aspekt wodny, choć to on decyduje o ich trwałości.
– Kluczowy jest efekt wizualny w dniu oddania inwestycji, ale przez złą gospodarkę wodną instalacje szybko marnieją. Obecne rozwiązania opierają się na drogich substratach i roślinach ozdobnych o niskiej odporności. Nasze technologie łączą odporne gatunki rodzime z podłożem działającym jak naturalny magazyn wody. Powstaje stabilny, estetyczny i tani w utrzymaniu ekosystem – mówi prof. Mirosław Żelazny.
– Projektujemy BGI jak seminaturalny ekosystem, w którym rośliny i podłoże współpracują. Monitorujemy wiele parametrów, by sprawdzać, jak system funkcjonuje w zmieniających się warunkach. Nie testujemy pojedynczych elementów – tworzymy spójny układ inspirowany naturą – dodaje dr Agnieszka Rajwa‑Kuligiewicz.
Efekt współpracy
Technologie powstały dzięki pracy dużego zespołu UJ w ramach projektu pilotażowego finansowanego z programu Campus Living Lab – Useful Research HUB. Wsparcia udzieliły firma CEGMAR Marek Pochcioł oraz Ogród Botaniczny UJ, dostarczając niezbędne materiały.












