Kopciuchy nadal zatruwają powietrze. Eksperci wskazują – potrzebne są kontrole  

Kopciuchy
w Polsce wymieniono około miliona kopciuchów Źródło zdjęcia: Pixabay

Smog nadal odpowiada za tysiące przedwczesnych zgonów rocznie, mimo że od czasu rozpoczęcia działań antysmogowych w Polsce zauważalna jest stopniowa poprawa jakości powietrza. Za zanieczyszczenia odpowiada m.in dym z „kopciuchów” – starych, nieekologicznych pieców. Bez pełnego wdrożenia zakazów i ograniczeń określonych w uchwałach antysmogowych Polska nie spełni wymagań znowelizowanych dyrektyw UE i wytycznych WHO. Gdzie w Polsce jest najbardziej zanieczyszczone powietrze? Jakie są tego przyczyny?  

Gdzie w Polsce jest najbardziej zanieczyszczone powietrze? 

Do kontroli NIK wytypowano województwa, w których, w latach 2022–2023, występowały przekroczenia dopuszczalnych poziomów stężeń zanieczyszczeń powietrza: dolnośląskie, łódzkie, małopolskie i śląskie. Wykorzystano także wyniki kontroli przeprowadzonej przez Delegaturę NIK w Bydgoszczy w kujawsko – pomorskim. Niestety, w żadnej z kontrolowanych gmin nie udało się w pełni skutecznie wdrożyć przepisów antysmogowych. 

Na dzień 1 lipca 2024 roku na terenie tych pięciu województw nadal było zarejestrowanych ponad 781 tys. tzw. kopciuchów oraz ponad 1,3 miliona kotłów poniżej klasy 5, które powinny zostać wymienione na bardziej ekologiczne.  

Według obowiązujących uchwał antysmogowych, w województwach dolnośląskim, małopolskim i kujawsko-pomorskim nie powinny już być używane żadne kopciuchy. Z kolei w województwach łódzkim i śląskim proces likwidacji starych pieców powinien zakończyć się do końca 2025 roku.  

NIK wskazuje, że w 15 na 16 gmin objętych kontrolą stwierdzono nieprawidłowości dotyczące niezgodnego z prawem lub nierzetelnego prowadzenia kontroli w zakresie przestrzegania przepisów z zakresu ochrony powietrza. Prowadzone były bez odpowiednich upoważnień, w niektórych gminach nie sporządzano nawet protokołów. Sprawdzano głównie czy w domach spalano odpady.

smog
Smog nadal odpowiada za tysiące przedwczesnych zgonów rocznie (fot. Pexels)

W Tuchowie nie wyciągano żadnych konsekwencji wobec mieszkańców, którzy łamali zakaz spalania odpadów lub naruszali uchwały antysmogowe, a w Brzezinach, po 2019 roku w ogóle przestano przeprowadzać kontrole – wskazuje NIK. Jedynie trzy gminy (Oświęcim, Rybnik, Sucha Beskidzka) zaangażowały się w kontrolę indywidualnych systemów grzewczych. 

Jakie są główne przyczyny zanieczyszczenia powietrza? 

Z raportu NIK wynika, że w Polsce głównym problemem złej jakości powietrza jest „niska emisja” zanieczyszczeń (na małej wysokości – do 40 metrów), pochodząca z domowych pieców, które nie spełniają ekologicznych norm. W procesie spalania uwalniane są pyły zawieszone PM10 i PM2,5 oraz substancje toksyczne, takie jak benzo(a)piren, metale ciężkie, dioksyny i furany. Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że wyeliminowanie z użytkowania kotłów poniżej 5 klasy jest szczególnie istotne, ponieważ mogą emitować znaczne ilości szkodliwych pyłów. W dokumentach strategicznych kontrolowanych województw wskazano działania, które miały na celu ograniczenie uwalniania szkodliwych gazów do atmosfery, jednak w trzech gminach nie opracowano programów ochrony środowiska, a w kolejnych trzech – raportów z wykonania programu, mimo takiego obowiązku. 

powietrze
Głównym problemem złej jakości powietrza jest „niska emisja” zanieczyszczeń (fot. Pixabay)

Kolejnym ważnym czynnikiem jest wiedza o źródłach ciepła. W Polsce powstała baza danych – Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków (CEEB). Od lipca 2021 r. wszyscy muszą składać deklaracje o źródłach ciepła. Niestety, w wielu gminach nie zebrano jeszcze pełnych danych. Mimo to nadal nie podjęto działań, aby odszukać właścicieli, którzy nie złożyli deklaracji. Kontrola NIK wykazała, że gminy miały trudności z korzystaniem danych zawartych w bazie CEEB. W zgłoszeniach były błędy – np. podwójne adresy, brak informacji o wymianie kotła czy dublowanie źródeł ciepła, co utrudniało działanie.  

Wszystkie kontrolowane gminy prowadziły działania edukacyjne, podnoszące świadomość mieszkańców na temat szkodliwości zanieczyszczeń powietrza. Dodatkowo, w niektórych gminach zatrudniano osoby, które pomagały mieszkańcom w sprawach związanych z nierentownością starych źródeł ciepła oraz tworzono punkty obsługi programu Czyste Powietrze, w ramach którego mieszkańcy mogli uzyskać dofinansowanie. Jednak okazało się to nieskuteczne. 

Poza ogólnopolskim programem „Czyste powietrze”, w ramach którego udzielano dofinansowania ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), we wszystkich kontrolowanych gminach uruchomiono programy dofinansowania wymiany starych kotłów na bardziej ekologiczne. Od 2017 r., w 16 gminach mieszkańcy wymienili łącznie 19,2 tys. kotłów z takich funduszy. Jednak tylko w czterech gminach oferowano wsparcie dla osób dotkniętych problemem ubóstwa. Utrzymanie bardziej ekologicznego źródła ciepła często wiąże się z wyższymi kosztami (np. wymaga termomodernizacji budynków). 

NIK wskazuje, że głównymi barierami w skutecznym wdrażaniu uchwał antysmogowych są: zbyt niska świadomość społeczeństwa, ograniczone możliwości finansowe mieszkańców i gmin, ograniczona skuteczność wprowadzonych rozwiązań systemowych związanych z nadzorem nad gminami oraz brak pełnych, wiarygodnych danych o stosowanych źródłach ciepła. 

Dodatkowo, na rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń powietrza wpływają czynniki niezależne od władz samorządowych, np. ukształtowanie terenu i warunki klimatyczne, które są różne w różnych częściach Polski. To powoduje, że na południu kraju konieczne są znacznie większe działania naprawcze, aby poprawić jakość powietrza. 

Zła jakość powietrza – jakie powinny być dalsze działania? 

Wszystkie kontrolowane województwa, przyjęły uchwały antysmogowe, które wprowadziły ograniczenia dotyczące eksploatacji źródeł ciepła. Określały m.in. wymogi dotyczące jakości paliw oraz eliminację najstarszych kotłów (tzw. kopciuchów). W każdym z województw wskazano w Programach ochrony powietrza (POP) zadania polegające na wymianie pieców oraz obowiązku przeprowadzania kontroli przestrzegania przepisów o ochronie powietrza.    

W województwie małopolskim, które w największym stopniu wykorzystało możliwości jakie daje Program ochrony powietrza oraz w szerokim zakresie wspierało samorządy gminne we wdrażaniu uchwał antysmogowych, odnotowano największą poprawę jakości powietrza. Ponadto Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego uruchomił darmową aplikację Ekointerwencja, co okazało się skutecznym działaniem. Aplikacja umożliwiała anonimowe zgłaszanie nieprawidłowości dotyczących m.in. spalania odpadów lub używania urządzeń niezgodnych z wymaganiami uchwały antysmogowej. Dzięki temu służby gminne mogły szybko reagować na pojawiające się zgłoszenia.  

smog
W województwie małopolskim odnotowano największą poprawę jakości powietrza (fot. Freepik)

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli działania samorządów na rzecz wdrożenia uchwał antysmogowych, mających poprawić jakość powietrza, okazały się nieskuteczne. Kontrole przestrzegania zakazów i ograniczeń były prowadzone w zbyt małej skali, w niepełnym zakresie lub nierzetelnie. NIK szacuje, że przy obecnym tempie wymiany źródeł ciepła, likwidacja starych pieców może zająć od 2 do nawet 24 lat. Jednostki samorządu terytorialnego, w szczególności gminy niewystarczająco zaangażowały się we wdrożenie uchwał antysmogowych.   

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli  

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Kopciuchy nadal zatruwają powietrze. Eksperci wskazują - potrzebne są kontrole   | ekoetos.pl