Załoga misji Artemis II poleciała dalej niż jakikolwiek człowiek w dziejach. Podczas gdy większość z nas spędzała Wielkanoc w domach, kapsuła Orion Integrity przekroczyła granice dotychczasowych możliwości, wyznaczając symboliczny powrót ludzkości w okolice Księżyca po 54 latach. Astronomowie z Uniwersytetu Jagiellońskiego komentują to wydarzenie i zdradzają, jak postępują prace nad pierwszym naukowym satelitą UJ.
Start, który przeszedł do historii
Rakieta SLS ze statkiem Orion wystartowała z Centrum Kosmicznego Kennedy’ego w nocy z 1 na 2 kwietnia 2026 roku. Był to moment długo wyczekiwany – misję wielokrotnie przekładano z powodów bezpieczeństwa, a pierwotny termin z 2024 roku okazał się nierealny ze względu na liczne usterki i problemy z tankowaniem.
Ostateczne odliczanie rozpoczęło się 30 marca. Choć i tym razem pojawiły się drobne komplikacje, udało się je usunąć przed zamknięciem okna startowego. W pierwszych godzinach lotu astronauci zmagali się jeszcze z kilkoma niegroźnymi awariami, typowymi dla tak złożonych technologicznie misji.
Najdalej od Ziemi w historii ludzkości
Zaledwie kilkadziesiąt minut po starcie Orion znalazł się 200 km nad powierzchnią Ziemi, a następnie wszedł na orbitę o apogeum sięgającym 70 tys. km. W nocy z 2 na 3 kwietnia kapsuła obrała kurs na Księżyc, a załoga — Gregory Wiseman, Victor Glover, Christina Koch i Jeremy Hansen — znalazła się dalej od Ziemi niż ktokolwiek od czasów programu Apollo.
6 kwietnia padł historyczny rekord. Okrążając Księżyc, astronauci oddalili się od Ziemi na ponad 400 tys. km, a kilka godzin później — na prawie 407 tys. km. Poprzedni rekord należał do misji Apollo 13 z 1970 roku.
Jak daleko to naprawdę jest?
400 tysięcy kilometrów to dystans trudny do wyobrażenia. Dla porównania:
- średnica Ziemi to ok. 13 tys. km,
- ISS krąży zaledwie 400 km nad powierzchnią,
- Mars nie zbliża się do nas na mniej niż 55 mln km,
- Słońce dzieli od Ziemi 150 mln km.
W tej skali Księżyc wydaje się blisko — ale dla człowieka to wciąż ekstremalnie daleka i niebezpieczna podróż. Dlatego Artemis II jest tak ważnym testem technologii, procedur i systemów bezpieczeństwa.
Dlaczego Artemis II nie lądowała na Księżycu?
Choć misja budziła ogromne emocje, jej celem nie było lądowanie. Artemis II to współczesny odpowiednik Apollo 8 — lot testowy, który ma potwierdzić niezawodność rakiety SLS, statku Orion i systemów podtrzymywania życia.
W styczniu 2026 NASA ogłosiła, że Artemis III, planowana na 2027 rok, również nie zakończy się lądowaniem. Zamiast tego astronauci przeprowadzą serię manewrów testowych na niskiej orbicie okołoziemskiej, m.in. dokowania z lądownikami SpaceX i Blue Origin oraz testy nowych skafandrów.
Pierwsze lądowanie od 1972 roku — Artemis IV — planowane jest najwcześniej na 2028 rok. Tymczasem na horyzoncie pojawia się konkurencja: Chiny zapowiadają własne załogowe lądowanie do 2030 roku.
UJ buduje własnego satelitę. Misja HYADES nabiera kształtów
Równolegle do globalnych wydarzeń w kosmosie, na Uniwersytecie Jagiellońskim trwają intensywne prace nad misją HYADES — pierwszym w historii UJ satelitą naukowym. Projekt finansowany jest z grantu ERC Consolidator, przyznanego zespołowi dr. Michała Drahusa z Obserwatorium Astronomicznego UJ.
HYADES będzie teleskopem umieszczonym na niewielkim satelicie, który od 2028 roku ma obserwować komety w ultrafiolecie, w paśmie Lyman-alfa. Analiza stosunku wodoru do deuteru w wodzie kometarnej może pomóc odpowiedzieć na jedno z fundamentalnych pytań nauki: skąd na Ziemi wzięła się woda?
W 2025 roku zakończono kluczowy etap przygotowań — w synchrotronie SOLARIS przetestowano prototyp filtra gazowego, jednego z najważniejszych elementów instrumentu. Obecnie prace nad filtrem trwają w Zakładzie Fotoniki Instytutu Fizyki UJ pod kierunkiem dr. hab. Tomasza Kawalca.
Nowa era eksploracji kosmosu
Artemis II nie była misją spektakularnego lądowania, ale była misją przełomową. Pokazała, że ludzkość wraca w okolice Księżyca z nową filozofią — ostrożniejszą, bardziej naukową i nastawioną na długoterminowy rozwój. A równolegle, w laboratoriach takich jak te na UJ, powstają technologie, które pozwolą odpowiedzieć na pytania o nasze miejsce we Wszechświecie.












