Śmiertelność na drogach na całym świecie drastycznie wzrasta, co jest bezpośrednią przyczyną rozwoju infrastruktury transportowej. Potrącone zwierzęta są coraz częściej widywane na poboczach, a ich bliskie spotkania z kierowcami stanowią zagrożenie dla życia ludzi, jak i bioróżnorodności. Najnowsze analizy naukowców wykazują jednak potencjał naukowy w ofiarach wypadków drogowych. Czy potrącone zwierzęta zastąpią laboratoryjne szczury?
Kolizje drogowe są uznawane za 3 pod względem wielkości antropogeniczną przyczynę śmierci kręgowców na świecie. Codziennie w Stanach Zjednoczonych ginie ponad milion kręgowców. Natomiast Austria odnotowuje dziesiątki tysięcy ofiar wypadków rocznie. Dotychczasowo potrącone zwierzęta traktowane były za sanitarny i kosztowny problem dla gmin. Najnowsze analizy dostrzegają niedoceniony potencjał badawczy, który może zrewolucjonizować badania środowiskowe.
Potrącone zwierzęta – niewyczerpane źródło danych naukowych
Najnowszy artykuł (2026) opublikowany na łamach prestiżowego czasopisma Biology Letters po raz pierwszy w historii zwraca uwagę na potencjał tkwiący w ofiarach wypadków drogowych, jako bezcennych danych naukowych. Potrącone zwierzęta niegdyś traktowane jako przykry problem, z którym trzeba się szybko uporać, mogą zostać traktowane jako źródło badań, które może ograniczyć konieczność pracy nad żywymi organizmami.

Przeanalizowano ponad 650 gatunków oraz 312 recenzowanych prac naukowych, gdzie zwłoki zostały wykorzystane w celach wykraczających poza prostą ewidencję kolizji, czy projektowanie struktur minimalizujących śmiertelność. Zgromadzone dane potwierdzają przydatność martwych kręgowców w wielu kategoriach badawczych: od monitoringu populacji, po badania epidemiologiczne oraz ekologię.
Potrącone zwierzęta dostarczają naukowcom wielu danych, które są trudne do uzyskania w czasie prac terenowych. Dzięki nim możliwe jest wykrywanie populacji nielicznych i problematycznych do obserwacji, a nawet tych uznawanych za wymarłe. Ponadto analiza przewodów pokarmowych umożliwia badania diety drapieżników, co pozwala na mapowanie powiązań troficznych między organizmami.
Ponadto dzięki danym pochodzącym z potrąconych zwierząt, możliwe są szczegółowe badania nad metalami ciężkimi, pestycydami i wpływem chemii przemysłowej i rolniczej na zdrowie organizmów narażonych na te substancje. Wykrywanie bakterii, wirusów i pasożytów w zwłokach, może być skutecznym sposobem na wczesne ostrzeganie i zwalczanie chorób.

Potrącone zwierzęta ratują miliony żyć
Badacze używający modeli zwierzęcych do wszelakich badań przestrzegają zasady 3R (Replacement, Reduction, Refinement – Zastąpienie, Ograniczenie, Udoskonalenie). Wykorzystanie zwłok zwierząt potrąconych na drogach idealnie wpisuje się w ramy 3R.
Użycie martwych zwierząt ogranicza znacznie wykorzystanie żywych i specjalnie uśmiercanych zwierząt w celach naukowych. Często badania wymagały pobrania próbek krwi, czy pozostania narządów wewnętrznych, co było jedynie możliwe przez inwazyjny odłów ze środowiska. Zastąpienie tej praktyki pobieraniem materiału od ofiar kolizji drogowych, pozwala całkowicie wyeliminować ból, cierpienie i śmierć zwierząt wywołane procedurą badawczą, co stanowi najwyższą formę realizacji założeń etycznych.

Czy potrącone zwierzęta zastąpią szczury laboratoryjne?
Niestety istnieje wiele procedur laboratoryjnych, które wciąż wymagają testów na żywych zwierzętach. Należą do nich badania bezpieczeństwa substancji chemicznych i farmaceutyków, gdzie obserwacja reakcji organizmu jest niezbędna do oceny wyników.
Tkanki potrąconych zwierząt również nie są w stanie spełnić rygorystycznych norm dla wszystkich procedur laboratoryjnych. Badania wymagają kontrolowanych warunków fizjologicznych, nienaruszonej homeostazy oraz możliwości ciągłej obserwacji żywego organizmu, co jest niemożliwe w przypadku martwych już zwierząt.
Tego względu, największy potencjał zastępczy tusz powypadkowych ujawnia się w badaniach ekologicznych, populacyjnych, epidemiologicznych i weterynaryjnych, gdzie tradycyjnie stosowano metody inwazyjne. Zwłoki te stanowią etyczną alternatywę pozwalającą drastycznie zredukować liczbę zwierząt odławianych z natury.

Śmiertelność na drogach w Polsce
Z racji ciągłego rozwoju infrastruktury drogowej w Polsce, zwiększa się liczba kolizji z fauną. W latach 2006–2015 na polskich drogach odnotowano 179 364 zdarzenia drogowe z udziałem zwierząt, w których śmierć poniosło 69 osób, a 2040 zostało rannych.
Dotychczas niezbyt szczegółowo zbadany problem, doczekał się gigantycznej bazy danych śmiertelności zwierząt na drogach. Potrącone zwierzęta należy teraz każdorazowo zgłaszać do Krajowego Rejestru Kolizji Drogowych ze Zwierzętami na platformie www.zwierzetanadrodze.pl.
Analiza 28 709 przypadków śmiertelnych zarejestrowanych w systemie w latach 2000–2022 ujawniła, że ofiarami kolizji umarło 205 gatunków kręgowców, co stanowi aż 55% krajowej fauny kręgowców lądowych, w tym 16% gatunków ujętych w Czerwonej Księdze jako zagrożone. Najczęściej do kolizji z udziałem dużych ssaków dochodzi jesienią, natomiast największą śmiertelność ptaków na drogach odnotowano wiosną i latem.
Według dostępnych danych miejsca wypadków nie są również przypadkowe. Do największej liczby kolizji dochodzi w dużych aglomeracjach miejskich: Warszawie, Krakowie i Rzeszowie. Ponadto drogi krajowe przecinające obszary chronione stanowią ogromny odsetek potrąconych zwierząt w Polsce.
Wykorzystanie zwłok zwierząt zabitych w wypadkach drogowych stanowi niedocenioną bazę przypadków do badań naukowych. Potrącone zwierzęta są podstawą wielu przełomów naukowych i przyczyniają się do ratowania milionów istnień.
Źródła:
Beckmann, Christa, et al. „Roadkill reimagined: a review of innovative scientific use and value of animals killed by vehicular traffic.” Biology Letters 22.1 (2026).












