Drapieżniki nie są tylko bezwzględnymi myśliwymi-ich głównym zadaniem jest utrzymanie zdrowego i różnorodnego ekosystemu. Najnowsze badania udowadniają, to co od lat powtarzają przyrodnicy – wytępienie królów puszcz prowadzi do załamania równowagi lasu i zdziesiątkowania żyjących w nich istot. Czy człowiek jako tzw. „superdrapieżnik” wyprze naturalne drapieżniki?
Debata na temat istotności występowania szczytowych drapieżników trwa zarówno w Polsce jak i na świecie. Myśliwi dokładają wielu starań, demonizując wilki, lwy, czy pantery w celu kontrolowania populacji roślinożerców, które stanowią dla nich łup. Najnowsze badania udowadniają po raz kolejny jednak, jak niedocenioną rolę odgrywają one w ekosystemie.
Myśliwi vs drapieżniki – badania w Chinach
Napięta relacja między drapieżnikami a myśliwymi jest polem do debaty od pokoleń. Ludzie oskarżają zwierzęta o zagrażanie miejscowym oraz konkurencję w czasie polowań, a przyrodnicy bronią dzikie kotowate i psowate, które stoją na straży bioróżnorodności.

Do tej pory pojawia się coraz więcej głosów broniących drapieżniki i uświadamiających o ich istotnej roli w ekosystemie. Kolejne takie badania miały miejsce w Chinach i zostały opublikowane w czerwcu 2026 roku na łamach cenionego czasopisma Journal od Animal Ecology.
Naukowcy przeanalizowali 30 778 rejestracji z fotopułapek rozmieszczonych w 400 punktach w południowo-zachodnich Chinach w latach 2017–2021. Szczególną uwagę na nagraniach zwrócono na szczytowe drapieżniki: cyjona rudego, mormi złocistego oraz panterę mglistą. W okresie 4 lat obserwowano trzy typy obszarów: zdominowane przez myśliwych, naturalne drapieżniki oraz takie gdzie nie istniała presja drapieżnicza.
Celem badaczy było porównanie tych terenów pod kątem bioróżnorodności oraz liczebności fauny. Czy drapieżniki są potrzebne?
Niezastąpiona rola drapieżników
Wyniki wieloletnich obserwacji utwierdziły przyrodników w przekonaniu: myśliwi nie są w stanie zastąpić naturalnych drapieżników. Obszary, w których zachowały się prastare jak las, sieci i łańcuchy pokarmowe są najzdrowszymi ekosystemami.
Stanowiska, gdzie występowały naturalnie drapieżniki szczytowe, posiadały o 33,0% więcej gatunków i o 49,8% większą liczebność fauny niż na terenach zdominowanych przez myśliwych. Podobne statystyki zaobserwowano na terenach, gdzie nie występowały cyjony, mormi, czy pantery: odpowiednio o 32,5% i 44,8% mniejszą bioróżnorodność.

Sieć powiązań między ofiarami a siedliskiem była najbardziej stabilna w obecności dzikich psowatych i kotowatych, a najsłabsza na obszarach łowieckich. Oznacza to, że polowania ludzi zwiększają podatność ofiar na kaskadowe wymieranie wskutek fragmentaryzacji czy utraty siedlisk.
Co więcej, zwierzęta roślinożerne trzymały się na dystans od myśliwych znacznie dłużej! Czas unikania ludzi był nawet 2,6 razy dłuższy w porównaniu z unikaniem jakiegokolwiek naturalnego drapieżnika szczytowego.
Polskie wilki – drapieżniki i strażnicy lasu
Badania w Chinach nie są odosobnionym przykładem, dlaczego myśliwi nie są w stanie zastąpić drapieżników. Polska fauna jest również bardzo dobrze zbadana pod tym kątem, a szczegółowe obserwacje toczą się przez naukowców Puszczy Białowieskiej i Karpat. Skupiają się one głównie na najliczniejszym drapieżniku szczytowym naszych lasów – wilku szarym.
Udowodniono, że obecność tych psowatych wpływa pozytywnie na behawior kopytnych. Jelenie szlachetne w Puszczy Białowieskiej posiadały znacznie wyższy poziom czujności i stresu w reakcji na presję myśliwych niż na obecność wilków. Wynika to z tego, że naturalni drapieżnicy polują w sposób ciągły, wymuszając na kopytnych subtelne, stałe dostosowania behawioralne (krótszy czas żerowania w konkretnych mikrosiedliskach, częstsze przemieszczanie się). Człowiek z bronią palną wywołuje reakcję paniki i całkowitego unikania otwartych przestrzeni w porze dziennej, co zaburza naturalny rytm dobowy zwierząt.

Ponadto obecność wilka i rysia wpływa pozytywnie nie tylko na zwierzęta, ale i… rośliny. Lasy, gdzie polują drapieżniki szczytowe, odradzają się dynamicznej. Działają one więc skuteczniej niż odstrzały redukcyjne myśliwych, które odbywają się punktowo.
Badania diety wilków wskazały również, że polują one głównie na osobniki młode, stare, osłabione lub chore. Pozostają w grupie więc kopytne silne i zdolne przekazać jak najlepsze geny potomstwu. Z drugiej strony myśliwi kierują się kryteriami selekcji hodowlanej (trofea, czy określona masa) lub pozyskują zwierzynę w sposób losowy, co znacznie osłabia stabilność populacji kopytnych.
Koła łowieckie nie są w stanie zastąpić drapieżniki szczytowe w swojej niezwykle istotnej roli strażnika lasu na całym świecie. Dzikie psowate i kotowate są niezbędnymi ogniwami sieci troficznych, zapewniając bioróżnorodność oraz miejsce życia kolejnych pokoleń.
Źródła:
- Geng, Y., Mammides, C., He, R.-C., Wang, L., Luo, K., Zhang, Z.-Y., Wang, B., & Quan, R.-C. (2026). Human hunters are no substitute for vanishing apex predators. Journal of Animal Ecology.
- Proudman, N. J., Churski, M., Bubnicki, J. W., Nilsson, J.-Å., & Kuijper, D. P. J. (2021). Red deer allocate vigilance differently in response to spatio-temporal patterns of risk from human hunters and wolves. Wildlife Research, 48(2), 163–174.
- Kuijper, D. P. J., de Kleine, C., Churski, M., van Hooft, P., Bubnicki, J. W., & Jędrzejewska, B. (2013). Landscape of fear in Europe: Wolves affect spatial patterns of ungulate browsing in Białowieża Primeval Forest, Poland. Ecography, 36(12), 1263–1275.
- Kuijper, D. P. J., Bubnicki, J. W., Churski, M., Mols, B., & van Hooft, P. (2015). Context dependence of risk effects: Wolves and tree logs create patches of fear in an old-growth forest. Behavioral Ecology, 26(6), 1558–1568.
- https://www.polskiwilk.org.pl/












