Rykowisko to czas godów jeleni. Dla wielu jest to niesamowite przeżycie – usłyszenie jesiennego koncertu dostojnych byków. Na okres ten nie czekają jedynie pasjonaci przyrody, ale i myśliwi. Wraz z pierwszymi rykami jeleni, padają również pierwsze strzały. Wykorzystując osłabione hormonami samce, urządzają krwawą rzeź i polują na byki.
Jeleń szlachetny jest gatunkiem rozpowszechnionym w całej Polsce, wyróżniając kilka etopytów w zależności od miejsca występowania: jeleń bieszczadzki (największy), jeleń mazurski, jeleń wielkopolski i jeleń pomorski. Zalicza się do zwierzyny płowej, której dozwolony jest odstrzał selekcyjny i łowny. Polowania na jelenie prowadzone są dla pozyskania mięsa, skór oraz poroża w formie trofeum.
O co chodzi w rykowisku?
Rykowisko jest okresem godowym jeleni szlachetnych. Pod tą nazwą kryje się również miejsce odbywania się pojedynków między samcami oraz przestrzeń, w której dochodzi do rozmnażania się tych kopytnych.
W Polsce rykowisko odbywa się od połowy września i trwa około czterech tygodni. W czasie tego okresu od zachodu do wschodu słońca odbywa się koncert byków, nawołujących samice. Głośne i głębokie ryki mają również na celu odstraszanie rywali z danego terenu oraz demonstrację siły.

Cały spektakl odbywa się na otwartych przestrzeniach. Polany lasów stają się miejscem spotkań łań z bykami, pierwszych miłośnych doznań oraz krwawych pojedynków między rywalizującymi samcami. Starcia są pokazem siły, determinacji i doświadczenia, a zwycięski samiec zdobywa stado łań.
Byki w czasie rykowiska są pobudzone, w ich żyłach płynie adrenalina i hormony. Jedynym co się liczy w tym czasie, jest pokazanie się od najlepszej strony i przekazanie swoich genów. Stają się one wtedy nieuważne i mniej płochliwe. Jest to idealny czas na fotografię przyrodniczą dostojnych byków oraz obserwację ich z bliska. Drugiej strony fakt ten wykorzystują myśliwi, którzy mogą łatwo namierzyć i powalić swoją ofiarę.
Dlaczego myśliwi polują na jelenie w czasie rykowiska?
Rykowisko jest najważniejszym okresem w roku nie tylko dla jeleni, ale i… myśliwych. Wtedy zwierzęta te są nie tylko łatwo dostępne – zbierając się na otwartym terenie, ale i mniej ostrożne. Zazwyczaj płochliwe i czujne kopytne, stają się dostępnym łupem dla łowców trofeów. Właśnie wtedy najłatwiej upolować samca z największym porożem.

Według Polskiego Związku Łowieckiego najlepszy czas na odstrzał byków łownych jest po 20 września, a więc w samym środku rykowiska. Niestety polowania w czasie tego wrażliwego okresu są legalne. Wiele myśliwych ucieka się do nieczystych rozgrywek takich jak polowanie w nocy, czy specjalne zwabianie jeleni.
„Myśliwi dramatycznie szukają uzasadnień dla funkcjonowania. Im więcej zwierząt łownych, tym więcej presji na uprawy. Im większa presja zwierząt na uprawy, tym myśliwi bardziej potrzebni. Stąd każdego roku myśliwi wysypują około 100 tysięcy ton karmy. Z najbardziej znanych bajek jakie przy tym opowiadają, najczęstsza jest chyba o odciąganiu zwierząt od upraw” – alarmuje o problemie dr Robert Maślak na swoim profilu na Facebook’u.
Media społecznościowe myśliwych huczą od zdjęć trofeów w postaci poroża, czy padłych zwierząt oraz historii o emocjach związanych z polowaniem. Miłośnicy okolicznej przyrody opłakują dorodne samce — przyjaciół, których spotykali w czasie wycieczek w las. Fotografowie przyrody mają już tylko wspomnienia pięknych byków w formie zdjęć, które mogłyby zawisnąć nad ich truchłami. Rykowisko przestaje być pięknym spektaklem, a wołaniem o pomoc w czasie rozlewu krwi.

Myśliwy jako „strażnik” lasu
Według myśliwych ich zadaniem jest regulacja populacji kopytnych w celu zmniejszenia strat w drzewostanie oraz szkół rolniczych. Dlaczego myśliwi polują na jelenie? Jest to grupa najbardziej zaangażowana w redukcję kopytnych, z powodu konieczności wypłacania rolnikom odszkodowania z tytułu szkód łowieckich. Korzyści płynące z pozyskiwania zwierzyny muszą więc zwracać koszty płynące ze szkód wyrządzonych przez te zwierzęta. Powoduje to intensyfikację polowań.
Niestety myśliwi nie stoją na straży ekosystemu. Podczas odstrzałów redukcyjnych nie zawracają uwagi na zachowanie struktury płci oraz optymalnego zagęszczenia. Dlatego wiele populacji składa się głównie z samic, co zwiększa rozrodczość grupy, a co za tym idzie liczebność zwierząt na danym obszarze. Tu pojawia się również problem rykowiska, kiedy zabijane są wyłącznie dorodne samce o wielkim porożu.
Pozostawmy więc regulację populacji kopytnym naturalnym procesom. Idealnie w tej roli sprawdzą się duże drapieżniki takie jak wilki, które skutecznie redukują liczbę osobników słabych, a nie tych najsilniejszych.
Rykowisko jest niezwykłym czasem w przyrodniczym kalendarzu. Doświadczenie jesiennego koncertu jeleni jest niezapomnianym przeżyciem. Jeszcze piękniej byłoby usłyszeć ryki, bez odgłosów wystrzałów w tle.
Źródła:
Kamieniarz, Robert. „Uszkodzenia upraw leśnych i rolnych przez zwierzynę–przyczyny powstawania oraz sposoby przeciwdziałania.” Zagadnienia Doradztwa Rolniczego 120.2 (2025): 43-63.
Wikipedia












