Czy zabraknie nam kawy? Klimat, jakość i kulisy rynku kawy

Kawa jest jednym z tych produktów, nad którymi na co dzień niespecjalnie się zastanawiamy. Wsypujemy ziarna do młynka, naciskamy przycisk w ekspresie albo zamawiamy espresso po drodze do pracy. Tymczasem zanim kawa trafi do filiżanki, ma za sobą tysiące kilometrów, pracę wielu ludzi i proces, który coraz mocniej odczuwa skutki zmian klimatu.

Czy kiedyś dobrej kawy może rzeczywiście zabraknąć? I co właściwie oznacza dziś „dobra kawa”?

W nowym odcinku Eko BlaBla rozmawiamy z Krzysztofem Baraboszem z opolskiej palarni Hard Beans. To rozmowa o kawie, ale nie o tym, czy lepszy jest przelew, espresso czy cappuccino. Zaglądamy znacznie głębiej: na plantacje, do krajów producenckich i za kulisy międzynarodowego handlu.

Kawy raczej nie zabraknie. Ale z dobrą arabiką może być trudniej

Pytanie o przyszłość kawy nie wzięło się znikąd. Arabika, ceniona za jakość i złożony profil smakowy, jest jednocześnie gatunkiem wymagającym odpowiednich warunków: temperatury, opadów i wysokości upraw.

Krzysztof Barabosz zwraca uwagę, że plantatorzy już dziś mierzą się ze zmianami rytmu pór deszczowych, okresami suszy czy temperaturami odbiegającymi od tego, do czego przez lata dostosowane były uprawy.

Nie oznacza to, że za kilka lat kawa zniknie ze sklepów. Bardziej prawdopodobna jest zmiana tego, jaką kawę będziemy pić, skąd będzie pochodzić i ile za dobrą jakość trzeba będzie zapłacić.

Międzynarodowa Organizacja Kawy również wskazuje odporność produkcji na zmiany klimatu jako jeden z istotnych problemów sektora. Arabika jest szczególnie związana z chłodniejszymi warunkami występującymi na większych wysokościach, dlatego zmiany środowiskowe mogą ograniczać obszary odpowiednie do jej uprawy.

Jednocześnie sytuacja na rynku nie jest prostą historią o nieustannie rosnących cenach. Po gwałtownych wzrostach w poprzednich latach Bank Światowy w połowie 2026 roku wskazywał na poprawę podaży i spadki cen arabiki i robusty. Ryzyko pogodowe nadal jednak pozostaje jednym z czynników, które mogą szybko odwrócić sytuację.

Klimat to nie tylko temperatura

W rozmowie sporo miejsca poświęcamy wodzie.

Kawowiec potrzebuje określonego rytmu opadów. Problem pojawia się wtedy, gdy deszcz przychodzi w innym momencie niż zwykle, jest gwałtowny albo po długim okresie opadów następuje równie długa susza.

Dlatego część producentów inwestuje dziś w systemy nawadniania, zacienianie plantacji czy odbudowę lokalnej roślinności.

Krzysztof przywołuje również przykłady gospodarstw, które odtwarzają zdegradowane tereny i źródła wody, sadząc rodzime gatunki roślin. To ciekawy moment rozmowy, bo pokazuje, że ekologia na plantacji nie musi oznaczać wyłącznie certyfikatu umieszczonego na opakowaniu.

Czasem wynika po prostu z bardzo praktycznej potrzeby. Zdrowa gleba, dostęp do wody, cień i większa różnorodność biologiczna mogą oznaczać większą odporność plantacji na kolejną suszę.

Ekologia i ekonomia nie zawsze stoją tutaj po przeciwnych stronach.

Czy certyfikat mówi nam całą prawdę?

To jeden z bardziej kontrowersyjnych fragmentów rozmowy.

Krzysztof Barabosz określa siebie jako sceptyka wobec bezwarunkowego zaufania do certyfikatów. Nie neguje przy tym ich znaczenia. Podkreśla, że mogą wprowadzać standardy, uporządkować produkcję i wymuszać określone praktyki.

Zwraca jednak uwagę na drugą stronę: koszt certyfikacji, sposób prowadzenia audytów i sytuację najmniejszych gospodarstw, dla których spełnienie wszystkich formalnych wymagań może być znacznie większym obciążeniem niż dla ogromnej plantacji.

To spojrzenie warto potraktować jako głos praktyka, a nie prosty argument przeciwko certyfikacji.

Badania i organizacje zajmujące się standardami zrównoważonej produkcji również pokazują bardziej złożony obraz. Certyfikacja może przynosić producentom korzyści, ale ostateczny efekt zależy m.in. od kosztów wdrożenia, wielkości gospodarstwa, uzyskiwanej premii cenowej i warunków lokalnego rynku.

Może więc zamiast pytać tylko „czy kawa ma certyfikat?”, warto czasami zadać drugie pytanie:

czy wiemy, skąd właściwie pochodzi?

kawa podcast ekoblabla hardbeans

„Kawa z Kolumbii” to dopiero początek informacji

Na opakowaniu widzimy nazwę kraju i często traktujemy ją jak wystarczającą informację o produkcie.

Tymczasem Kolumbia, Brazylia czy Etiopia to ogromne obszary, tysiące gospodarstw, różne wysokości upraw, odmiany botaniczne i sposoby obróbki.

Dla jakości filiżanki znaczenie może mieć konkretny region, plantacja, odmiana, sposób zbioru, fermentacja czy późniejsze palenie.

Właśnie dlatego w świecie kaw wysokiej jakości coraz ważniejsze jest pojęcie traceability, czyli możliwości prześledzenia drogi produktu.

Od plantatora, przez obróbkę i eksport, po importera i palarnię.

Brzmi jak detal dla pasjonatów? Niekoniecznie. Im dłuższy i mniej przejrzysty jest łańcuch, tym więcej miejsc, w których produkt może zostać pomieszany, zastąpiony albo stracić swoją pierwotną tożsamość.

Ciemniejsza strona rynku kawy

W podcaście pojawia się również temat, którego raczej nie znajdziemy na opakowaniu stojącym na półce supermarketu.

Barabosz opowiada o swoich doświadczeniach z krajów producenckich i o tzw. coyotes, czyli pośrednikach funkcjonujących na lokalnych rynkach. W jego relacji pojawiają się także przypadki powiązań z przestępczością, przejmowania części obrotu kawą czy wykorzystywania handlu do legalizowania pieniędzy.

To jeden z najmocniejszych fragmentów rozmowy, ale również temat wymagający ostrożności. Nie opisuje całego rynku ani wszystkich pośredników. Jest przede wszystkim relacją gościa z sytuacji i mechanizmów, z którymi zetknął się podczas pracy z producentami.

Pokazuje jednak coś ważniejszego: droga od plantacji do europejskiej palarni wcale nie zawsze jest tak prosta i przejrzysta, jak może wyglądać z perspektywy konsumenta.

Plantator może nigdy nie spróbować własnej kawy

Jeden z bardziej zaskakujących wątków nie dotyczy ani klimatu, ani wielkiego biznesu.

Dotyczy samego człowieka.

Barabosz opowiada o drobnych producentach, którzy sprzedają owoce lub zielone ziarno do dalszej obróbki, ale sami nigdy nie pili kawy przygotowanej z własnych zbiorów.

Dopiero współpraca bezpośrednia z palarnią może sprawić, że po miesiącach kawa wraca do nich w gotowej paczce.

To dobrze pokazuje skalę odległości pomiędzy początkiem a końcem tego rynku. Dla nas kawa jest produktem gotowym. Dla plantatora może być przede wszystkim owocem, który trzeba zebrać, obrobić i sprzedać.

Cała reszta dzieje się często tysiące kilometrów dalej.

A co właściwie trafia do naszej filiżanki?

W odcinku wracamy również do jakości kaw przemysłowych, mielonych i rozpuszczalnych.

Nie chodzi o prosty podział na „dobrą kawę z palarni” i „złą kawę z marketu”. Rynek jest znacznie bardziej zróżnicowany.

Warto natomiast wiedzieć, że wraz z mieleniem tracimy jedną z najprostszych możliwości oceny produktu: nie widzimy już ziarna.

Dlatego świadomy wybór nie musi zaczynać się od kupowania najdroższej paczki na półce. Można zacząć znacznie prościej: sprawdzić kraj i region pochodzenia, datę palenia, sposób obróbki czy informacje o producencie.

A później po prostu próbować.

Bo, jak przypomina Barabosz, kawa jest owocem. Kwasowość, nuty wiśni, cytrusów, czekolady czy orzechów nie muszą być sztucznymi dodatkami. Są efektem odmiany, miejsca uprawy, dojrzewania, obróbki i palenia.

Czy zabraknie nam kawy?

Najprawdopodobniej jutro nadal wypijemy poranne espresso.

Ale pytanie postawione na początku odcinka prowadzi do znacznie ciekawszej rozmowy.

Nie tylko o tym, czy kawy będzie wystarczająco dużo, ale też o tym, jak będzie produkowana, jaka będzie jej jakość, ile będzie kosztować i czy będziemy potrafili sprawdzić, skąd rzeczywiście pochodzi.

Zmiany klimatu dokładają do tego rynku kolejny element niepewności. Rosną również wymagania dotyczące identyfikowalności i odpowiedzialności produkcji. A konsumenci coraz częściej chcą wiedzieć więcej niż tylko to, czy na opakowaniu widnieje napis „100% arabica”.

I być może właśnie od tego warto zacząć bardziej świadome picie kawy.

Nie od rezygnacji z ulubionego cappuccino. Od ciekawości.

MONTAZ HardBeans.00 01 10 22.Still004 | ekoetos.pl

Całej rozmowy z Krzysztofem Baraboszem z Hard Beans posłuchasz w nowym odcinku Eko BlaBla.


Gość odcinka

Krzysztof Barabosz – Hard Beans

W odcinku rozmawiamy o uprawie i produkcji kawy, jej jakości i pochodzeniu, wpływie zmian klimatu, certyfikacji, handlu oraz relacjach pomiędzy plantatorami a palarniami.

Hard Beans:
Instagram: https://www.instagram.com/hardbeans/
Facebook: https://www.facebook.com/hardbeanscoffeeroasters
YouTube: https://www.youtube.com/@hardbeanscoffee


Eko BlaBla

Eko BlaBla to podcast Ekoetos poświęcony ludziom, środowisku i tematom, które warto zobaczyć z więcej niż jednej strony. Bez moralizowania i prostych odpowiedzi tam, gdzie rzeczywistość jest bardziej złożona.

Materiał został zrealizowany we współpracy Fundacji INTERCOGITO i Ekoetos w ramach wspólnych działań edukacyjnych i medialnych.

Materiał zrealizowano z wykorzystaniem sprzętu zakupionego w ramach projektu Fundacji INTERCOGITO. Projekt finansowany ze środków Urzędu Miasta Opola w ramach zadania „Silne NGO 26”.

Źródła dodatkowe

  1. Międzynarodowa Organizacja Kawy (ICO), raporty dotyczące rynku kawy i odporności produkcji na zmiany klimatu.
  2. Bank Światowy, Beverage prices retreat as supplies recover, lipiec 2026.
  3. Fairtrade International i Rainforest Alliance, materiały dotyczące kosztów oraz efektów certyfikacji produkcji kawy.
Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

  • Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Odpady w Nowej Gospodarce

    Nowe w kategorii

    Wesprzyj nas!

    Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
    Postaw nam kawę na buycoffee.to

    Bądź na bieżąco!

    Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
    Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!