Futra odchodzą do historii. Koniec krwawego procederu!

futra
Szczenię lisa na fermie futrzarskiej w Polsce (2025) Fot. Andrew Skowron

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy przygotowany przez posłankę Małgorzatę Tracz, który wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra. To ogromny krok naprzód w walce o prawa zwierząt i jasny dowód, że głos milionów Polek i Polaków naprawdę się liczy. 2 grudnia 2025 roku zapisze się w historii jako dzień, w którym pokazano, że empatia i odwaga potrafią zmieniać świat.

Przypomnijmy, że debata na temat wprowadzenia zakazu zwierząt na futra trwa od dwóch dekad, jednak politycy i przedsiębiorcy odnosili się do niego negatywnie. Każdy kolejny projekt kończył żywot w salach sejmowych, zanim debata społeczna nabrała dynamiki i na dobre rozgorzała wśród osób zaangażowanych w prawa zwierząt. Dopiero w czerwcu 2024 roku projekt zakazu hodowli zwierząt na futra autorstwa posłanki Małgorzaty Tracz trafił na podatny grunt – Marszałek Sejmu nadał mu numer druku i wraz z innymi projektami nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt trafił do prac w Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt.

Po wielu debatach, akcjach społecznych i kolejnym marszu pod Sejm z okazji Dnia Bez Futra w pracach nad ustawą nastąpił przełom. W 2025 roku projekt Małgorzaty Tracz zakładający stopniowe wygaszanie ferm futrzarskich, zakaz tworzenia nowych oraz system odszkodowań i odpraw dla pracowników uzyskał poparcie 339 posłów w Sejmie oraz 69 senatorów. Był to efekt wieloletnich działań organizacji społecznych, aktywistów oraz rosnącego sprzeciwu wobec praktyk stosowanych w przemyśle futrzarskim. Prezydenckie weto jest zatem dużym zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że badania opinii publicznej wyraźnie pokazują, że zakaz hodowli zwierząt na futra popiera około 70% Polek i Polaków.

Cieszymy się, że Prezydent RP przychylił się do głosu zdecydowanej większości obywateli i podpisał projekt ustawy zakazu hodowli zwierząt na futra. Przemysł futrzarski jest archaiczny, okrutny i całkowicie niepotrzebny, a ponadto nieekologiczny i ekonomicznie nieopłacalny. Gdyby Polska nie dołączyła do krajów, które wprowadziły zakaz, stałaby się jednym z ostatnich w Europie, który wspiera okrutny przemysł – zauważa Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji Viva!

Futra – okrucieństwo i brak ekonomicznego uzasadnienia

Co roku na polskich fermach futrzarskich hodowane są miliony norek i lisów w warunkach niepozwalających na realizację naturalnych zachowań. Jak wskazują liczne raporty, prowadzi to do urazów, chorób i poważnych zaburzeń behawioralnych. Zwierzęta zabijane są wyłącznie w celu pozyskania futer. Ustawa miała być odpowiedzią na te problemy, a także na postulaty mieszkańców wsi zgłaszających uciążliwości związane z działalnością ferm.

Dodatkowo pod koniec czerwca UE wpisała norkę amerykańską na unijną listę gatunków stwarzających zagrożenie, co oznacza, że państwa członkowskie muszą wdrożyć dodatkowe działania ograniczające jej rozprzestrzenianie się. Decyzja Unii wzmacnia argumenty za wprowadzeniem regulacji dotyczących ferm futrzarskich i kontroli populacji norek.

Źródło: Fundacja Viva!

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Futra odchodzą do historii. Koniec krwawego procederu! | ekoetos.pl