Tydzień Mobilności Miejskiej – co mówi ekspert?

mobilność miejska
Dokładnie dwadzieścia lat temu Tramwaje Warszawskie oddały do użytkowania pierwsze torowisko z roślinną zabudową

Od 16 września w całej Europie trwa Tydzień Mobilności – kampania promująca ekologiczne formy transportu, które są nie tylko przyjazne dla środowiska, ale również bezpieczne i dostępne, a także zrównoważoną mobilność miejską. Jego kulminacją i zwieńczeniem są obchody – 22 września – Dnia bez Samochodu. O tym, jak ważna jest mobilność miejska mówi dr Łukasz Fiedeń z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Doktor Łukasz Fiedeń z Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego zapytany, dlaczego mobilność miejska powinna być zrównoważona, zaczyna od wyjaśnienia, co oznacza słowo zrównoważona. – Nie możemy rozumieć tego słowa jako wyrównywanie, czy też dążenia, by wszystkiego było po równo. Słowo wywodzi się z angielskiego sustainability, a to zaś od łacińskiego sustinere i oznacza zdolność do kontynuowania, funkcjonowania czegoś przez dłuższy czas. Aby można było funkcjonować długo, nie można pozwolić sobie na zniszczenie czy wykorzystanie zasobów, które się nie odnowią. Wykorzystane znikną bezpowrotnie lub czas ich odwożenia jest o wiele dłuższy niż perspektywa myślenia człowieka – mówi dr Łukasz Fiedeń. Ekspert tłumaczy, że w kontekście mobilności mówimy przede wszystkim o wpływie środków transportu na środowisko przyrodnicze – z jednej strony żywe organizmy, a z drugiej także jego nieożywioną część, jak m.in. powietrze czy wodę.

Gdy myślimy o miastach trzeba także pamiętać o przestrzeni, która jest mocno ograniczona i bardzo cenna – materialnie i niematerialnie. Dlatego też mobilność miejska powinna być tak przekształcana, żeby ograniczać te negatywne zjawiska, w dużej mierze wynikające z wykorzystania jako środka transportu samochodu osobowego i to zazwyczaj wyłączenie przez jedną osobę. – Często słyszymy o samochodach w kontekście emisji do atmosfery szkodliwych substancji. Nie zapominajmy jednak, że wcześniej trzeba też wybudować drogi, zadbać o parkingi, a przestrzeni jest do dyspozycji mało. Samochód bardzo często jeździ zaledwie dwie godziny na dobę, a resztę czasu spędza stojąc – wyjaśnia naukowiec.

Transport publiczny powinien pełnić najważniejszą rolę w codziennych poruszaniu się mieszkańców. Pojazdy są pojemne, zajmują mało miejsca na drogach, nie stoją godzinami na parkingach, a przy dobrze rozbudowanej sieci połączeń i infrastrukturze umożliwiają także szybkie przemieszczenia. – Myślenie o zrównoważonej mobilności musimy jednak zacząć od odpowiedniego zaprojektowania przestrzeni. Odpowiednia przestrzeń nie wymusza, a wręcz ogranicza zbędne przemieszczenia – podkreśla geograf.

Przy odpowiednim planowaniu wiele codziennych aktywności będzie można zrealizować przemieszczając się na piechotę lub wykorzystując rower czy hulajnogę. Jeśli budując osiedle, zadbamy, by budynki były skupione, a odległości do przystanków autobusowych czy tramwajowych niewielkie, to mieszkańcy będą chętniej korzystać z transportu publicznego.

Jak wskazał naukowiec, wyzwanie dla władz publicznych to integracja oferty – dziś niestety bardzo rzadko możemy mając jeden bilet korzystać na przykład z komunikacji miejskiej i kolei.

Na polskim gruncie ciężko wskazać miejsca, gdzie kompleksowo wdrożono rozwiązania, które można zakwalifikować jako zrównoważona mobilność – zauważa dr Fiedeń. Dodaje, że można jednak zaobserwować rozwiązania, które ją wspierają. Bez wątpienia są to wszystkie próby wprowadzania wspólnych biletów na komunikację miejską i kolej. Działa to, w różnych formach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W regionach turystycznych w zimie organizowane są ski-busy, dzięki którym turyści nie muszą korzystać z samochodów, by dojechać do wyciągu narciarskiego. Wiele gmin i powiatów tworzy związki komunikacyjne, by wspólnie organizować transportu publiczny na swoim obszarze.

Jakie są priorytety działań zrównoważonej mobilności miejskiej w Polsce? – Przede wszystkim konieczne jest rzetelne podejście do planowania przestrzennego. Myślenie, że każda działka może być budowlaną, to utopia prowadząca do rozpraszania zabudowy. Dzieje się to zarówno w miastach, jak i na wsiach, choć najmocniej jest widoczne w obszarach podmiejskich. Taka organizacja przestrzeni zmusza do codziennego korzystania z samochodu, a to stoi w opozycji do zrównoważonej mobilnościuważa badacz. – Druga kwestia to zmiana podejścia do funkcjonowania systemu transportu publicznego. Tutaj trzeba pamiętać, że od ponad 30 lat działamy w rzeczywistości, która nie sprzyja, a czasem wręcz uniemożliwia władzom publicznym organizowanie sieci połączeń autobusowych. W obydwu przypadkach potrzebne są działania legislacyjne, ale też dużo dobrej woli władz lokalnych – podkreśla. – Trzecim elementem, być może najważniejszym, jest nasze – użytkowników przestrzeni – podejście do przemieszczania się. Kluczowym jest ograniczenie wykorzystania samochodu. Szczególnie w godzinach szczytów komunikacyjnych, przede wszystkim w centrach miast – tłumaczy dr Łukasz Fiedeń.

Źródło: Biuro Prasowe UJ

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Tydzień Mobilności Miejskiej - co mówi ekspert? | ekoetos.pl