W poniedziałek 28 lipca nad Polską po raz kolejny tego lata wkroczył niż genueński, przynosząc za sobą obfite ulewy. Oznacza to jedno – deszczowych wakacji ciąg dalszy. Instytut Metrologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla 11 regionów. Trwa oszacowywanie szkód spowodowanych przez nawałnice, jednak mówi się o ponad 2 606 interwencjach straży pożarnej, związanych z niebezpieczną pogodą.
Czerwone alarmy IMGW zalały całą Polskę wraz z masowymi ulewami oraz miejscowymi podtopieniami. Niż genueński nie pierwszy raz tego lata powoduje załamanie pogody i krzyżowanie wakacyjnych planów Polaków. Jakie szkody wyrządził i czy prognozy na kolejne dni przyniosą długo oczekiwaną tęczę?
Gdzie są ulewy w Polsce?
Największe nawałnice dotknęły południe Polski, jednak jedynie zachód kraju okazał się bezpieczny od gwałtownych deszczy. Opolszczyzna, Górny Śląsk i Małopolska to regiony, które ucierpiały najbardziej w fali z żywiołem. Wydano tam ostrzeżenia drugiego i trzeciego stopnia.
Woda z opadów oraz rzek wdarła się do tuneli, na ulice oraz posesje wielu miejscowości. Do mediów napłynęły niepokojące wieści z Krakowa, gdzie podtopione zostały ulice, ronda, a nawet miejskie autobusy. W kryzysowej sytuacji jest również Bielsko-Biała oraz Głuchołazy.
„Dane ze stacji pomiarowych wskazują, że dobowa suma opadów wynosząca co najmniej 50 mm wystąpiła w 69 lokalizacjach, a wartości powyżej 100 mm zmierzono na 11 stacjach. Najwyższa dobowa wartość równa 158,4 mm została odnotowana na stacji Konieczno (woj. świętokrzyskie, pow. włoszczowski)” – podaje IMGW w najnowszym komunikacie (z 28.07.2025 godziny 14:00).

Do akcji ratowniczych zostały zaangażowane służby straży pożarnej oraz wojsko. W całym kraju zgłoszonych zostało 2606 interwencji, a najwięcej zgłoszeń odnotowano w województwie śląskim, pomorskim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. Działania te polegały głównie na wypompowywaniu wody z budynków, zabezpieczaniu dachów oraz usuwaniu przewróconych drzew i innych przeszkód na drodze.
W związku z powagą sytuacji zebrał się sztab kryzysowy. Jak mówią specjaliści kolejna noc (28-29 lipca) będzie kluczowa dla dalszego rozwoju sytuacji.
Kiedy przestanie padać? – prognoza na kolejne dni
Według specjalistów IMGW niskie ciśnienie nad Polską wkrótce opuści nasz kraj. Nie oznacza to jednak szybkiego końca opadów deszczu.

Nocą meteorolodzy zapowiadają zjawiska burzowe w centralnej, wschodniej i północnej części naszego kraju. Wtorkowy dzień powinien być pozbawiony niebezpiecznych zjawisk pogodowych, natomiast w środę i czwartek prognozowane są kolejne opady deszczu, kwalifikujące się jako pierwszy stopnień zagrożenia. Jednak większa część kraju powinna doznać stopniowej poprawy pogody oraz rozjaśniania się nieba.
W okolicach piątku przewidywane są już jedynie przelotne opady deszczu. W weekend planowane ocieplenie może przynieść burze na południu w sobotę oraz na Pomorzu w niedzielę.
Śledząc regularnie prognozy pogody oraz stosując się do ostrzeżeń RCB bądźmy gotowi na każde możliwe scenariusze, ponieważ prognozy mogą się gwałtownie zmieniać.
Źródła:
meteo.imgw.pl
wiadomosci.wp.pl












