Umowa UE–Mercosur pod lupą: szansa geopolityczna czy zagrożenie dla polskiego rolnictwa? Eksperci SGGW analizują konsekwencje

Umowa Mercosur
Umowa między UE a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj) ma ustanowić preferencje celne dla niektórych produktów rolnych Fot. Pixabay

Porozumienie handlowe UE–Mercosur od miesięcy wywołuje gorące dyskusje. Jedni widzą w nim strategiczny krok wzmacniający pozycję Europy na globalnej scenie, inni – realne zagrożenie dla konkurencyjności unijnego, a zwłaszcza polskiego rolnictwa. Eksperci Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego przedstawiają wielowymiarową analizę skutków umowy: od geopolityki, przez produkcję zwierzęcą i roślinną, po bezpieczeństwo żywności i ochronę środowiska.

Nowa rzeczywistość geopolityczna: UE szuka sojuszy poza Europą

Umowa UE–Mercosur powstaje w czasie głębokich zmian globalnych: erozji powojennego ładu, kryzysu instytucji międzynarodowych i rosnącej niepewności politycznej. Jak podkreśla prof. Zbigniew M. Karaczun (SGGW), porozumienie ma znaczenie wykraczające poza handel. Daje Europie dostęp do rynku 270 mln konsumentów, wzmacnia relacje z Ameryką Południową i ogranicza wpływy Chin oraz USA w regionie.

W Polsce debata skupia się głównie na zagrożeniach dla rolnictwa, często pomijając fakty: kontyngenty importowe na produkty wrażliwe – takie jak wołowina, drób czy wieprzowina – są stosunkowo niewielkie i objęte mechanizmami ochronnymi. Jednocześnie umowa otwiera rynek Mercosuru na europejskie towary, w tym żywność, która dotąd była obciążona wysokimi cłami.

Umowa Mercosur
Ekspansja pastwisk i pośrednia presja na ekosystemy Amazonii i Cerrado generują znaczne emisje CO₂ i trwale ograniczają potencjał pochłaniania węgla. W efekcie umowa UE–Mercosur w obecnym kształcie sprzyja carbon leakage fot. Freepik

Produkcja zwierzęca: presja cenowa i ryzyko carbon leakage

Największe obawy dotyczą sektora zwierzęcego. Prof. Marcin Gołębiewski (SGGW) wskazuje, że różnice kosztów produkcji między UE a krajami Mercosur są ogromne. W Ameryce Południowej:

  • ziemia i pasze są tańsze,
  • normy środowiskowe i dobrostanowe – znacznie łagodniejsze,
  • koszty produkcji wołowiny są 20–40% niższe niż w UE.

Nawet niewielki import może wywołać silny efekt cenowy, obniżając opłacalność produkcji w Polsce. Dotyczy to nie tylko wołowiny, lecz także drobiu i produktów mlecznych.

Ekspert zwraca też uwagę na:

  • asymetrię standardów bezpieczeństwa żywności,
  • ryzyko obniżenia zaufania konsumentów,
  • emisje związane z transportem międzykontynentalnym,
  • powiązania produkcji wołowiny z deforestacją Amazonii.

W efekcie umowa może sprzyjać zjawisku carbon leakage – przenoszeniu emisji poza UE bez realnej redukcji globalnych zanieczyszczeń.

Umowa Mercosur
Szacuje się, że koszt wytworzenia 1 kg wołowiny w krajach Mercosur jest o 20-40% niższy niż w UE, Fot. Freepik

Produkcja roślinna: tańszy import, droższe standardy

Zdaniem prof. Arkadiusza Artyszaka (SGGW) skutki umowy będą odczuwalne także w produkcji roślinnej. Rolnictwo krajów Mercosur funkcjonuje przy znacznie niższych kosztach, m.in. . dzięki intensywnemu stosowaniu pestycydów.

Dane FAOSTAT pokazują ogromne różnice:

KrajZużycie pestycydów (kg s.cz./ha)
Polska1,73
Brazylia12,63
Urugwaj7,35

W Brazylii dopuszczalne pozostałości substancji czynnych są nawet 400 razy wyższe niż w UE. To rodzi obawy o bezpieczeństwo żywności i uczciwą konkurencję.

Dodatkowo umowa przewiduje m.in.:

  • kontyngent 190 tys. ton cukru,
  • 45 tys. ton miodu bez cła,
  • zniesienie ceł na tytoń,
  • duże kontyngenty na etanol.

To wszystko może pogłębić problemy polskich producentów, zwłaszcza w sektorach już dziś borykających się z nadpodażą i niskimi cenami.

Umowa Mercosur
Umowa Mercosur wprowadza również bezcłowy kontyngent na import 45 tys. t miodu, to o połowę więcej niż wyniosła produkcja krajowa w 2023 r. i o 10 tys. t więcej niż wynosi obecnie obowiązujący bezcłowy kontyngent z Ukrainy Fot. Pixabay

Współpraca akademicka: szansa dla uczelni i nauki

Nie wszystkie skutki umowy mają charakter negatywny. Prof. Marta Mendel (SGGW) podkreśla, że porozumienie otwiera nowe możliwości współpracy naukowej i instytucjonalnej.

Dla uczelni takich jak SGGW oznacza to:

  • rozwój partnerstw akademickich,
  • wymianę wiedzy i doświadczeń,
  • wspieranie alternatywnych modeli produkcji, np. rolnictwa regeneratywnego.

Właśnie taki kierunek współpracy był jednym z głównych tematów wizyty delegacji SGGW w Brazylii i Argentynie pod koniec 2025 roku.

Podsumowanie: umowa pełna szans i ryzyk

Eksperci SGGW są zgodni: umowa UE–Mercosur nie jest ani jednoznaczną szansą, ani jednoznacznym zagrożeniem. Jej skutki zależą od:

  • skuteczności mechanizmów ochronnych,
  • egzekwowania unijnych standardów środowiskowych i sanitarnych,
  • sprawności administracji w kontroli jakości żywności,
  • zdolności UE do prowadzenia spójnej polityki rolnej i klimatycznej.

To porozumienie może wzmocnić pozycję Europy na świecie, ale jednocześnie wymaga ostrożności, precyzyjnych regulacji i realnych narzędzi ochrony rynku.

Źródło: SGGW

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Umowa UE–Mercosur pod lupą: szansa geopolityczna czy zagrożenie dla polskiego rolnictwa? Eksperci SGGW analizują konsekwencje | ekoetos.pl