W ostatnich latach zielone papugi można już widzieć wszędzie w naszym kraju. Choć ich widok cieszy ludzkie oko, przyrodnicy ostrzegają, że zadomowienie egzotycznego ptactwa może zagrażać rodzimym gatunkom i lokalnym ekosystemom.
Dla wielu ludzi spacerujących po mieście lub parku, zauważenie papugi wydaje się czymś niezwykłym, tym bardziej, gdy sytuacja ta ma miejsce w zimowej scenerii przy -10°C. Rodzą się, więc pytania, do kogo należy papuga? Komu uciekła? I czy przeżyje w takich warunkach.
Aleksandretta obrożna – historia papugi, która zadomowiła się w Polsce
Zielona papuga, a właściwie aleksandretta obrożna, naturalny zasięg występowania ma w Afryce Środkowej i na Półwyspie Indyjskim. Do Europy dotarły po raz pierwszy w XIX wieku, głównie do Wielkiej Brytanii, gdzie były masowo przywożone ze względu na modę na hodowlę ptaków egzotycznych w klatkach.
Drogi rozprzestrzeniania się tego gatunku są związane z działaniem człowieka i obejmują celowe introdukcje, wypuszczanie papug z hodowli oraz ich ucieczki. W Polsce pierwsze papugi były widziane już w 2018 roku w Nysie.

Aleksandretta obrożna coraz lepiej odnajduje się w europejskim krajobrazie, zarówno w miastach, jak i na obrzeżach, a także na terenach rolniczych. Parki, ogrody, cmentarze czy zadrzewione osiedla zapewniają jej zarówno miejsca do gniazdowania, jak i łatwy dostęp do pożywienia przez cały rok.
Niechciani goście z tropików – papugi wkraczają do Europy
Choć kolorowe papugi budzą u ludzi sympatię, aleksandretta obrożna jest jednym z najbardziej problematycznych gatunków inwazyjnych w Europie. Jej obecność wiąże się z realnymi zagrożeniami dla rodzimej fauny. Papugi konkurują z lokalnymi ptakami i nietoperzami o dziuple oraz pokarm, wypierając m.in. szpaki, drozdy czy dzięcioły. Potrafią też zmieniać zachowania rodzimych ptaków, wpływając na ich terytorialność i śpiew. Dodatkowo dominują przy karmnikach, odstraszając nawet gatunki uważane za „bojowe”, jak sikory.
Problemem jest również przenoszenie patogenów (bakterii i wirusów), które mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla dzikich zwierząt, ale także dla zwierząt hodowlanych i ludzi. Papugi powodują też szkody w uprawach, niszcząc i zjadając owoce, nasiona oraz zanieczyszczając rośliny odchodami. W miastach i parkach ich liczne stada mogą degradować zieleń, ogołacając drzewa z liści i brudząc przestrzenie rekreacyjne.

Aleksandretta obrożna nie jest jedynym problematycznym gatunkiem. Dużym wyzwaniem dla przyrody w Europie pozostaje również papuga mnicha. Oba gatunki opanowały już wiele krajów: m.in. Wielką Brytanię, Belgię, Holandię, Hiszpanię oraz regiony śródziemnomorskie, takie jak Malta, Cypr czy wyspa Sardynia.
Barcelona jest dziś jednym z miast, w których skala tego zjawiska jest szczególnie widoczna. Miasto stało się domem dla tysięcy papug należących do kilku obcych gatunków, które w naturze nigdy nie występowały w Europie.
Czy ocieplenie klimatu otworzy papugom drogę do Polski?
Na razie Polska nie doświadcza tak dużej inwazji jak inne części świata, jednak pierwsze sygnały są niepokojące. Mimo że gatunek wywodzi się z cieplejszych stref klimatycznych, potrafi przystosować się do bardzo zmiennych warunków, również chłodniejszych rejonów Europy. Dorosłe osobniki są w stanie przetrwać mrozy sięgające nawet –15°C.
Badania pokazują jednak, że zimniejszy klimat może ograniczać sukces lęgowy papug, spowalniając wzrost populacji. Wraz z postępującym ociepleniem klimatu ta bariera będzie jednak coraz słabsza. Łagodniejsze zimy sprzyjają przeżywalności młodych i zwiększają skuteczność rozrodu, co może w przyszłości doprowadzić do szybkiego wzrostu liczebności tych ptaków także w Polsce.
Źródło:
https://www.gov.pl/web/gdos/psittacula-krameri—aleksandretta-obrozna












