Czy fotowoltaika nadal się opłaca? Prosumenci planują protest

Zdjęcie tytułowe

Dni są coraz dłuższe, co przekłada się na zwiększony udział fotowoltaiki w produkcji energii elektrycznej. W maju panele słoneczne pobiły kilka krajowych rekordów. Pomimo tego rośnie liczba osób niezadowolonych z inwestycji w fotowoltaikę. Niewykluczone, że wkrótce dojdzie do strajku właścicieli paneli.

Fotowoltaika w Polsce – historyczne rekordy

Pogoda w maju wyjątkowo sprzyjała produkcji energii elektrycznej z paneli fotowoltaicznych. Na przestrzeni tego miesiąca padły aż trzy historyczne rekordy.

Już 9 maja energia pochodząca ze słońca ustanowiła nowy krajowy rekord. Całkowita produkcja prądu z fotowoltaiki tego dnia osiągnęła poziom 102 GWh. Energetyka węglowa wytworzyła wówczas 148 GWh.

Z kolei 27 maja pomiędzy godziną 11:00 a 12:00 panele fotowoltaiczne odpowiadały za ponad połowę wytwarzanej wówczas energii elektrycznej. Pracując z mocą 11 383 MW w ciągu godziny wyprodukowały 11 195 MWh energii.

Padł również nowy rekord produkcji prądu z fotowoltaiki w skali miesiąca. Nawet bez uwzględnienia danych z ostatniego tygodnia wiadomo, że przekroczony został poziom 2 TWh. Dotychczasowy rekord z lipca 2023 roku to 1,94 TWh.

Rosnący udział fotowoltaiki w krajowym miksie energetycznym i kolejne rekordy produkcji prądu z tego źródła to efekt coraz większej liczby inwestycji w panele. Łączna moc takich instalacji wynosi już 11,3 GW, co jest porównywalne z mocą Elektrownii Bełchatów.

Jednak czy fotowoltaika nadal się opłaca? Prosumenci – właściciele paneli, którzy są jednocześnie producentem i konsumentem wytwarzanego prądu – mają coraz więcej wątpliwości.

Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

Pomimo tego, że panele słoneczne wytwarzają w Polsce coraz więcej energii elektrycznej, rośnie liczba niezadowolonych prosumentów. W mediach społecznościowych widać wzrost aktywności pod takimi hasłami, jak strajk posiadaczy fotowoltaiki, protest prosumentów czy protest fotowoltaika.

I nie chodzi tu wcale o niezadowolenie z samych paneli fotowoltaicznych, które są coraz bardziej wydajne. Problemem jest to, jak prosumentów traktują spółki energetyczne. Oferowane stawki odkupu energii są zdaniem właścicieli paneli zdecydowanie za niskie.

Przypadki, jakie prosumenci opisują w swoich grupach w mediach społecznościowych, to np. sytuacja, gdy spółki energetyczne żądają za kilowat energii 1,2 zł, który od właściciela paneli skupowany jest jedynie za 20 gr.

To jednak jeszcze nic w porównaniu z tym, że w godzinach szczytu, gdy produkowana jest największa ilość energii z fotowoltaiki, spółki ustalają minusowe stawki za energię. Oznacza to de facto, że biorą ją sobie za darmo od ponad miliona prosumentów (w Polsce działa już blisko 1,5 mln domowych instalacji fotowoltaicznych). Nic dziwnego, że ci ostatni czują się okradani.

Nowy system rozliczeń powodem niezadowolenia prosumentów

Od 2015 roku do kwietnia 2022 polscy prosumenci rozliczali się w formie tzw. odpustów, czyli w systemie net-metering. Nadwyżka energii elektrycznej produkowanej w słoneczne dni była przekazywana do sieci energetycznej, skąd przez określony czas można było ją odebrać bez dodatkowych kosztów, co przydawało się w pochmurne dni.

Obowiązująca obecnie wszystkie nowe instalacje zasada net-billing daje spółkom energetycznym możliwość ustalania różnych cen za odkupowaną i sprzedawaną energię, najczęściej ze stratą dla prosumenta. W szczytowych momentach wydajności paneli ceny odkupu bywają nawet ujemne, ale za możliwość skorzystania z wyprodukowanej nadwyżki trzeba już zapłacić.

Obecnie rządząca koalicja przed wyborami obiecała cofnąć wprowadzone przez rząd PiS niekorzystne dla prosumentów zmiany. Według ministry klimatu i środowiska Pauliny Henning-Kloski trwają prace nad zmianą systemu, aby inwestycje w fotowoltaikę były znów korzystne.

Na razie jednak nie widać efektów tych prac, a prosumenci powoli tracą cierpliwość. Niewykluczone więc, że wkrótce dojdzie do zapowiadanego przez nich strajku. Miałby on polegać na jednoczesnym wyłączeniu tysięcy instalacji. Przy tak dużym, jak obecnie, udziale fotowoltaiki w miksie energetycznym, byłby to poważny problem dla spółek energetycznych, ale też odbiorców energii.

Nowe inwestycje w fotowoltaikę, czy ogólnie OZE, są niezbędne, aby odejść od nieekologicznych źródeł energii, zatruwających środowisko i przyśpieszających zmiany klimatyczne. Na razie ilość nowych instalacji nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną. Dlatego konieczne jest jak najszybsze uczynienie fotowoltaiki znów opłacalną.

Autor: Paweł Pałasz

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *