W Polsce powstanie pierwszy ogólnokrajowy system monitoringu dzikich owadów zapylających. Pozwoli sprawdzić, w jakiej kondycji są zapylacze i jak skutecznie chronić je z myślą o bezpieczeństwie żywnościowym i ochronie przyrody. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska otrzyma niemal 22 mln zł na ochronę bioróżnorodności.
W ramach projektu powstanie 70 punktów badawczych w całym kraju, które będą zbierać dane o liczebności owadów i różnorodności gatunkowej. Inicjatywa jest realizowana dzięki wsparciu Funduszy Europejskich oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
– Wspieramy szeroki monitoring środowiska, który obejmuje m.in. wody, gleby, powietrze, hałas czy pola elektromagnetyczne. Ten system stale się rozwija i dostarcza kluczowych danych o stanie środowiska. Po raz pierwszy tak kompleksowo przyglądamy się jednak dzikim owadom zapylającym, które, choć niewielkie, mają ogromne znaczenie dla bioróżnorodności i bezpieczeństwa żywnościowego. Dzięki wsparciu Funduszy Europejskich możemy uzupełnić system monitoringu o ten ważny element i skuteczniej chronić środowisko – podkreślił Robert Gajda, Zastępca Prezesa Zarządu NFOŚiGW.
Dlaczego zapylacze są tak ważne?
Zapylacze – pszczoły, motyle, bzygi i wiele innych gatunków – wykonują codzienną pracę, od której zależy nasze bezpieczeństwo żywnościowe. To dzięki nim kwiaty zamieniają się w owoce, a pola i sady dają plony. Bez zapylaczy zniknęłaby znaczna część upraw trafiających na nasze stoły.
Owady zapylające są fundamentem zdrowych ekosystemów:
- utrzymują różnorodność roślin,
- wspierają inne gatunki zwierząt,
- zwiększają odporność przyrody na zmiany klimatu.
Ich znikanie to sygnał ostrzegawczy, że środowisko traci naturalną równowagę.
Fundusze Europejskie dla przyrody i ludzi
Projekt „Pilotażowe wdrożenie monitoringu dzikich owadów zapylających – Misja: Zapylacze” jest realizowany w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027 (FEnIKS). Dzięki środkom powstanie nowy, stały element Państwowego Monitoringu Środowiska, dostarczający wiarygodnych danych o stanie jednej z najważniejszych grup organizmów w ekosystemie.
Monitoring środowiska ma dziś kluczowe znaczenie w kontekście zmian klimatu i rosnącej presji na przyrodę. Coraz częstsze susze, fale upałów i gwałtowne zjawiska pogodowe sprawiają, że potrzebujemy rzetelnych danych, aby skutecznie chronić środowisko i lepiej dostosowywać się do zachodzących zmian.
Po raz pierwszy system monitoringu zostaje uzupełniony o kompleksową obserwację dzikich owadów zapylających. To ważny krok w adaptacji do zmian klimatu – zapylacze są jednym z filarów stabilnych ekosystemów i produkcji żywności.
Jak będzie wyglądał monitoring?
Badania będą prowadzone na 70 punktach w całej Polsce, obejmując cztery główne grupy dzikich owadów zapylających. Pomiary będą realizowane od wiosny do jesieni – w okresie największej aktywności owadów.
Zebrane dane pozwolą:
- ocenić zmiany liczebności,
- określić różnorodność gatunkową,
- analizować długoterminowe trendy.
Wyniki monitoringu będą publicznie dostępne online. Projekt zakończy się seminarium podsumowującym, podczas którego zaprezentowane zostaną najważniejsze wnioski i rekomendacje.
Koszty i harmonogram
Całkowity koszt projektu wynosi 21,8 mln zł, z czego:
- 18,53 mln zł pochodzi z Funduszy Europejskich,
- 3,27 mln zł stanowi wkład krajowy.
Realizacja potrwa w latach 2025–2029 w ramach programu FEnIKS – Ochrona przyrody i rozwój zielonej infrastruktury. Pozyskana wiedza stanie się podstawą do planowania skutecznych działań ochronnych oraz racjonalnego wykorzystania środków publicznych.
Źródło: gov.pl












