Kampania „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu” ma zachęcić konsumentów do wyboru krajowych produktów zamiast młodych ziemniaków sprowadzanych z zagranicy. Do działań włączają się sieci handlowe, które zadbają o lepszą ekspozycję polskich ziemniaków oraz akcje promocyjne.
– Polski ziemniak to tradycja i fundament naszej kuchni. Przy obecnej nadpodaży część plonów może się zmarnować. Każdy wybór ma znaczenie – podkreśla wiceminister Małgorzata Gromadzka.
Handel zwiększy widoczność krajowego surowca
Sieci handlowe zadeklarowały, że ułatwią konsumentom dostęp do polskich ziemniaków. Obejmie to m.in. wyróżnione miejsca ekspozycji oraz działania marketingowe, które mają podnieść sprzedaż i pomóc w zagospodarowaniu nadwyżek.
Patriotyzm konsumencki jako narzędzie walki z nadwyżkami
Resort rolnictwa podkreśla, że decyzje zakupowe konsumentów mogą realnie wpłynąć na sytuację producentów. Wybór polskich produktów pomaga ograniczyć straty i stabilizować rynek, szczególnie w sezonie rekordowych zbiorów.
Rekordowe zbiory i pełne magazyny
W 2025 r. produkcja ziemniaków w Polsce sięgnęła ok. 7 mln ton – o 18 proc. więcej niż rok wcześniej. To znacznie powyżej krajowego zużycia, które wynosi 5,5–6 mln ton rocznie. Nadwyżki trafiły do magazynów, a ceny skupu często nie pokrywają kosztów produkcji.
W MRiRW odbyły się spotkania z branżą i przetwórcami, podczas których omawiano sposoby zagospodarowania nadmiaru surowca. Jednym z efektów jest zmiana przepisów dotyczących jakości handlowej – wprowadzenie nowych kategorii, takich jak ziemniaki drobne, które wcześniej nie trafiały do sprzedaży.
Nowe kierunki wykorzystania nadwyżek
Resort analizuje dodatkowe możliwości zagospodarowania surowca, w tym:
- wykorzystanie ziemniaków w biogazowniach,
- przekazywanie ich organizacjom pomocowym (umożliwiają to obecne przepisy),
- poszukiwanie nowych rynków zbytu i ograniczanie barier fitosanitarnych,
- skracanie łańcucha dostaw i wzmacnianie pozycji producentów.
Eksport wciąż jest ograniczony – w okresie styczeń–listopad 2025 r. wyniósł 146 tys. ton, co choć wyższe niż w poprzednich latach, nie wystarcza do zrównoważenia rynku.
Przetwórstwo nie nadąża za podażą
Przemysł przetwórczy pozostaje kluczowym odbiorcą nadwyżek, jednak jego możliwości są ograniczone. Obecnie:
- produkcja frytek i wyrobów mrożonych wykorzystuje ok. 578 tys. ton surowca,
- produkcja chipsów – ok. 371 tys. ton,
- przemysł skrobiowy przerabia ok. 990 tys. ton, a produkcja skrobi rośnie do 220 tys. ton.
W tej sytuacji zwiększenie popytu krajowego staje się jednym z najważniejszych elementów stabilizacji rynku. Kampania promująca polskie ziemniaki ma pomóc w szybkim upłynnieniu nadwyżek i poprawie sytuacji producentów.
Źródło: gov.pl












