W Polsce temperatura rośnie szybciej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, a konsekwencją są zarówno długotrwałe susze, jak i gwałtowne, nawalne deszcze. Dane IMGW-PIB pokazują, że kraj wchodzi w okres coraz bardziej ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Średnia roczna temperatura w Polsce wzrosła od połowy XX wieku o ponad 2,3 stopnie Celsjusza – wynika z wieloletnich analiz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego. Ocieplenie nie przebiega równomiernie: najszybciej zmienia się klimat na Pojezierzach, Podkarpaciu i w Karpatach, gdzie wzrost przekroczył 2,4 st. C. Najmniejsze tempo notują Sudety – około 2,1 st. C.
W miastach proces ten przyspiesza jeszcze bardziej. Wrocław w ostatnich dekadach ogrzewał się średnio o 0,77 st. C na dekadę, podczas gdy Gdańsk – o 0,53 st. C.
Dr hab. inż. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu powiedział PAP, że wzrost temperatury o 2 stopnie oznacza dla atmosfery „zupełnie nowy poziom energii”. – To przekłada się na większą gwałtowność zjawisk: intensywne fale upałów, długie okresy bez deszczu oraz krótkotrwałe, ale bardzo silne ulewy prowadzące do podtopień i powodzi błyskawicznych – zaznaczył.
Ekspert wyjaśnia, że cieplejsze powietrze ma większą zdolność do wysuszania środowiska. – Mówimy o tzw. sile ssącej atmosfery. To szybkie parowanie z gleby, roślin czy powierzchni wód. Gdy dodatkowo napływa do nas gorące, suche powietrze z Afryki, pojawiają się kolejne rekordy temperatur – dodał w rozmowie z PAP.
Z kolei masy powietrza znad Morza Śródziemnego niosą ogromne ilości wilgoci. Przykładem był niż genueński w 2024 r., który przyniósł południowo-zachodniej Polsce powódź. Jak podkreślił Chojnicki, samo zjawisko nie jest nowe, ale w 2024 r. było silniejsze o ok. 7 proc., bo wyjątkowo ciepłe Morze Śródziemne dostarczyło atmosferze więcej pary wodnej.
susza
Susze są naturalnym elementem polskiego klimatu, jednak – jak wskazują eksperci IMGW-PIB – w XXI wieku przebiegają inaczej niż dawniej. Trwają dłużej, obejmują większe obszary i pojawiają się przy wyższych temperaturach. Na ich intensyfikację wpływa zarówno zmiana klimatu, jak i rosnące zapotrzebowanie na wodę oraz presja człowieka na środowisko.
Najbardziej narażone na deficyt opadów są regiony środkowej Polski: Kujawy, Wielkopolska i część Mazowsza. Susza nie zawsze jest widoczna na powierzchni – często rozwija się w głębszych warstwach gleby, co utrudnia jej szybkie wykrycie.
Według prognoz Europejskiej Agencji Środowiska w latach 2041–2070 susze meteorologiczne będą występować częściej w niemal całej Europie, w tym w Polsce.
Źródłoi: PAP












