Produkcja żywotnych nasion u najważniejszych europejskich gatunków drzew spadła w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad o ponad 30% – wynika z nowych badań Centrum Biologii Lasu UAM opublikowanych w Nature Climate Change. To sygnał, że zmiany klimatu zaczynają ograniczać zdolność lasów do naturalnego odnowienia, zanim jeszcze widać to w kondycji dorosłych drzew.
Lasy odnawiają się dzięki nasionom – to one decydują o regeneracji drzewostanów po suszach, wichurach, gradacjach owadów, pożarach czy wyrębach. Najnowsze badanie naukowców z Centrum Biologii Lasu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu pokazuje jednak, że europejskie gatunki lasotwórcze produkują dziś znacznie mniej żywotnych nasion niż trzy dekady temu.
W pracy Forest tree fecundity declines as climate shifts przeanalizowano 40 530 rocznych obserwacji zbioru nasion z 438 nadleśnictw w Polsce, obejmujących lata 1988–2021. Dane dotyczyły pięciu kluczowych taksonów: buka zwyczajnego, jodły pospolitej, sosny zwyczajnej oraz dębów – szypułkowego i bezszypułkowego.

Spadki produkcji nasion są głębokie
Po uwzględnieniu zmieniającego się zapotrzebowania na materiał nasienny naukowcy stwierdzili, że produkcja żywotnych nasion zmniejszyła się:
- o 65% u dębów,
- o 64% u sosny zwyczajnej,
- o 44% u jodły pospolitej,
- o 32% u buka zwyczajnego.
– Dane o zbiorach nasion trzeba interpretować ostrożnie, bo ludzie zbierają nasiona wtedy, kiedy ich potrzebują. Właśnie dlatego dane o zapotrzebowaniu były tak ważne. Spadek płodności drzew pozostał widoczny nawet po jego uwzględnieniu – podkreśla dr Jessie J. Foest, pierwsza autorka publikacji.
Analizowane próbki obejmowały nasiona po sortowaniu i kontroli jakości, co oznacza, że wykluczono egzemplarze puste, uszkodzone lub zaatakowane przez owady. Spadek dotyczy więc realnej produkcji nasion zdolnych do kiełkowania.

Ocieplenie lata – główny winowajca
Najsilniejszym czynnikiem ograniczającym reprodukcję okazało się ocieplenie lata, zwłaszcza w latach inicjacji kwiatów. Cieplejsze sezony letnie wiązały się z mniejszą produkcją nasion u wszystkich analizowanych gatunków. Wiosenne temperatury i wilgotność sezonu wegetacyjnego również miały znaczenie, ale tłumaczyły mniejszą część długoterminowego trendu.
– Las może wciąż wyglądać na stabilny, ale jego zdolność do odnowienia może już być ograniczona – zauważa dr Foest.
Zaburzone lata nasienne
Niezależna analiza danych z globalnej bazy MASTREE+ potwierdziła, że w tym samym okresie spadła również intensywność lat nasiennych – charakterystycznych sezonów obfitego owocowania.
– W dużych latach nasiennych zapylanie działa najsprawniej, a udział nasion zjadanych przez zwierzęta spada. Kiedy ocieplenie zaburza ten rytm, produkcja nasion zdolnych do kiełkowania może maleć, nawet jeśli drzewa nadal inwestują w reprodukcję – wyjaśnia prof. Michał Bogdziewicz, dyrektor Centrum Biologii Lasu UAM.

Różne reakcje populacji, ale adaptacja może nie nadążyć
Wpływ pogody różnił się między populacjami – czasem zmieniał siłę, a czasem nawet kierunek. Może to świadczyć o lokalnej adaptacji lub aklimatyzacji, jednak tempo tych procesów może być zbyt wolne wobec współczesnego ocieplenia.
– Polskie dane o zbiorach nasion dały nam rzadką możliwość spojrzenia na reprodukcję drzew w skali kraju – mówi dr Jakub Szymkowiak, współautor badania. – Ponieważ obejmują setki nadleśnictw i ponad trzy dekady, pozwalają uchwycić sygnał niewidoczny w krótkoterminowym monitoringu.
Konsekwencje dla leśnictwa i przyszłości lasów
Wyniki mają bezpośrednie znaczenie dla gospodarki leśnej. Jeśli produkcja żywotnych nasion będzie dalej spadać:
- szkółki mogą mieć trudności z pozyskaniem materiału nasiennego,
- lasy mogą gorzej regenerować się po zaburzeniach,
- ryzyko będzie szczególnie wysokie tam, gdzie siewki już zmagają się z suszą i wysokimi temperaturami.
– Nasze wyniki sugerują, że zmiana klimatu już dziś ogranicza zdolność reprodukcyjną głównych europejskich drzew – mówi dr Jessie J. Foest. – Kolejne pytanie brzmi, czy te spadki produkcji nasion przekładają się już na słabsze odnowienie lasów. To związek, który pilnie trzeba przetestować – podkreśla badaczka.
Źródło informacji: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu












