Wieloryby magazynem węgla – sojusznicy w walce z klimatem

Ochrona i odbudowa populacji wielorybów może przynieść konkretne korzyści klimatyczne Fot. Freepik
Ochrona i odbudowa populacji wielorybów może przynieść konkretne korzyści klimatyczne Fot. Freepik

W obliczu postępującego kryzysu klimatycznego coraz częściej zwraca się uwagę na nieoczywiste procesy biologiczne, które mogą mieć wpływ na obieg węgla w przyrodzie. Chociaż trudno w to uwierzyć, wieloryby mogą być jednymi z najcenniejszych sprzymierzeńców w walce z kryzysem klimatycznym. Okazuje się, że ich rola w pochłanianiu dwutlenku węgla z atmosfery jest bardziej znacząca niż dotąd przypuszczano. Jak to możliwe, że zwierzęta ważące kilkadziesiąt ton pomagają redukować emisje CO₂?

Oceany pochłaniają około 31% globalnych emisji dwutlenku węgla. Węgiel ten może być absorbowany przez rośliny wodne, glony oraz fitoplankton, gromadzony w ciałach żywych organizmów morskich, a także odkładany w osadach dennych. Coraz więcej dowodów naukowych potwierdza, że wieloryby mają znaczący udział we wszystkich tych trzech mechanizmach.

W jaki sposób wieloryby pomagają w walce ze zmianą klimatu?

Z wielorybami najczęściej kojarzy się ich imponujący rozmiar czy długowieczność. Tymczasem jedno dorosłe zwierzę może magazynować w swoim ciele nawet do 33 ton węgla. Po śmierci ciało wieloryba opada na dno oceanu, a węgiel zawarty tkankach zostaje wycofany z aktywnego obiegu atmosferycznego na setki, a nawet tysiące lat. Zjawisko to określane jest mianem „whale fall” i stanowi ważny mechanizm trwałego sekwestrowania (wychwytywanie i magazynowanie) węgla w głębinach oceanu. Dla porównania, przeciętne drzewo w ciągu całego życia pochłania około 20 kilogramów węgla!

Ale to nie wszystko. Te niesamowite ssaki wspomagają także rozwój fitoplanktonu, który jest odpowiedzialny za produkcję około 50% całkowitego tlenu na Ziemi oraz pochłania około 40% antropogenicznego CO₂. Jak to się dzieje?

Niektóre wieloryby, jak kaszaloty, nurkują głęboko w poszukiwaniu pożywienia, a następnie wynurzają się, by oddychać. Na powierzchni wydalają bogate w składniki odżywcze odchody i mocz. Proces ten, zwany „pompą wielorybią”, przenosi cenne pierwiastki, w tym azot, fosfor i żelazo, z głębin do powierzchni. Odchody te stanowią pożywkę dla fitoplanktonu, który wykorzystując światło słoneczne, przeprowadza fotosyntezę i pobiera CO₂ z atmosfery.

Co roku morski fitoplankton pochłania tyle dwutlenku węgla, ile cztery amazońskie lasy deszczowe Fot. iStock
Co roku morski fitoplankton pochłania tyle dwutlenku węgla, ile cztery amazońskie lasy deszczowe Fot. iStock

Wieloryby nie tylko przemieszczają składniki odżywcze pionowo (z głębin na powierzchnię), ale także poziomo. Dochodzi do tego podczas migracji sezonowych między żerowiskami a terenami lęgowymi. Podczas tych długich wędrówek, sięgających nawet 12 000 mil, przyczyniają się do rozprzestrzeniania substancji odżywczych w różnych rejonach oceanu. W efekcie wzrasta wychwytywanie CO₂ przez fotosyntezę, a tym samym magazynowanie węgla wzdłuż ich szlaków migracyjnych.

Według badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), podwojenie liczby wielorybów mogłoby doprowadzić do pochłaniania dodatkowych miliardów ton CO₂ rocznie. Szacuje się, że każdorazowy wzrost liczby wielorybów o 1% skutkuje znaczącym zwiększeniem produkcji fitoplanktonu w ekosystemach morskich.

Czy wieloryby są zagrożone?

Mimo że komercyjne wielorybnictwo zostało oficjalnie zakazane w 1986 roku, populacje tych ssaków wciąż nie odbudowały się do poziomu sprzed epoki intensywnych połowów. Co więcej, kraje takie jak Japonia, Norwegia i Islandia nadal dopuszczają połowy tych ssaków, głównie w celach konsumpcyjnych i przemysłowych.

Komercyjne wielorybnictwo zmniejszyło populację wielorybów o ponad 80 procent na świecie Fot. iStock
Komercyjne wielorybnictwo zmniejszyło populację wielorybów o ponad 80 procent na świecie Fot. iStock

Współczesnym wyzwaniem dla wielorybów są również postępujące zmiany klimatyczne. Ocieplenie oceanów i utrata lodu morskiego w Arktyce i Antarktyce zaburzają naturalne siedliska i migracje. Zwierzęta te muszą pokonywać coraz większe odległości w poszukiwaniu pożywienia. Taka sytuacja oznacza mniejszą efektywność żerowania, a w efekcie prowadzi do osłabienia i spadku wskaźników rozrodczych. Szczególnie widoczne jest to u zagrożonego wieloryba biskajskiego północnoatlantyckiego.

Nie bez znaczenia pozostają także inne zagrożenia antropogeniczne. Hałas podwodny generowany przez statki i sonary zakłóca komunikację wielorybów, a kolizje z jednostkami pływającymi prowadzą do poważnych obrażeń lub śmierci. Z kolei zanieczyszczenie mórz mikroplastikiem i toksycznymi substancjami chemicznymi obniża odporność organizmów i zatruwa cały łańcuch pokarmowy.

W obliczu tylu zagrożeń, ochrona wielorybów staje się nie tylko kwestią bioróżnorodności, ale też realnym działaniem na rzecz klimatu.

Źródło:

https://www.fisheries.noaa.gov

Google News

Bądź na bieżąco. Obserwuj nas w Google News!

Może Cię zainteresować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odpady w Nowej Gospodarce

Nowe w kategorii

Wesprzyj nas!

Dołącz do społeczności ekoetos.pl i wspieraj naszą misję! Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych treści i rozwijać nowe funkcjonalności portalu. Dziękujemy!
Postaw nam kawę na buycoffee.to

Bądź na bieżąco!

Nie lubisz spamu? Świetnie! My gramy czysto. Cenimy Twój czas i nie zasypiemy Cię nieistotnymi wiadomościami.
Zapisz się do newslettera i bądź krok przed innymi!
Wieloryby magazynem węgla - sojusznicy w walce z klimatem | ekoetos.pl