Kto czai się w głębi lasu, a kogo możemy spotkać na spacerze w parku? Zwierzęta są wokół nas i wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć, żeby zobaczyć ślady ich bytowania. Zabawmy się w detektywów — nauczmy się rozpoznawać poszlaki i tropić zwierzęta. Jest to świetny sposób na urozmaicenie spacerów i edukacji przyrodniczej zarówno dla dzieci jak i dorosłych.
Tropienie zwierząt jest sztuką praktykowaną od zarania dziejów, wykorzystywaną przez myśliwych w celu zlokalizowania zwierzyny. Bywały jednak przydatne w inny sposób np. znalezienia źródła wody. Dziś tropią zwierzęta głównie naukowcy chcący poznać bliżej ekologię i zachowanie danych gatunków w nieinwazyjny sposób. Śledzenie śladów używane jest również do zwalczania kłusownictwa, ekoturystyki, czy nawet dochodzeniach policyjnych i w ratownictwie.
Tropy, a ślady – cenne poszlaki
Wcielając się w rolę detektywów, musimy wiedzieć czego powinniśmy szukać. Na co zwrócić uwagę podczas wyprawy na tropienie zwierząt?
Pierwsze co przychodzi do głowy to tropy. Są to odciśnięte w podłożu kształty łap, łapek, racic, czy kopyt. Każdy gatunek ma swój charakterystyczny kształt, wielkość, liczbę palców, czy struktury. Istotna często jest również odległość między tropami oraz ich układ. Niekiedy uda nam się rozpoznać gatunek po pojedynczym tropie, jednak w większości sytuacji potrzebujemy odbicia co najmniej dwóch łap lub jak w przypadku wilków – całej drogi tropów.

Same topy mogą być niewystarczające lub niewidoczne w niektórych podłożach. Wtedy zaczynamy szukać kolejnych wskazówek – śladów bytowania zwierząt.
Ślady mogą przybierać różnorakie postacie. Trzeba więc być czujnym i zwracać uwagę nawet na nieistotne z pozoru szczegóły. W takiej sytuacji szukamy np. resztek sierści – niektóre gatunki mają bardzo charakterystyczną pokrywę taką jak twarda szczecina u dzików.
W miejscu znalezienia sierści bardzo często możemy wytropić kolejne ślady. Widzisz wytarte drzewo, gładkie w dotyku miej więcej na wysokości twojego pasa? To właśnie tu kopytne takie jak sarny, jelenie czy dziki drapią się oraz nacierają żywicą, która ma właściwości antybakteryjne. Nieco wyżej, jasne i nieregularne ubytki w drzewie mogą świadczyć o miejscu żerowania na łyko (tzw. spałowanie) przez jelenie, czy ocierania się porożem. Natomiast zjedzone wierzchołki pędów młodych drzewek świadczą o zgryzaniu je przez sarny. Ciekawym znaleziskiem może być również obgryziona kolba po szyszce – możesz wtedy zacząć wypatrywać wiewiórek w koronie drzew.

Kolejnym śladem, na który możesz natrafić, są miejsca odpoczynku zwierząt. Okrągłe miejsce bez liści, rozkopane barłogi, nory i dziuple to znaki, że jest to dom dla jelenia, dzika, borsuka, czy dzięcioła. Zaakceptujmy wtedy ich prywatność i oddalmy się od ich miejsca zamieszkania, nie płosząc ich.
Spacerując, patrzmy też pod nogi! Kryją się tam prawdziwe znaleziska, choć niezbyt ładnie pachnące. Odchody to bardzo cenny ślad umożliwiający zidentyfikowanie wielu gatunków zwierząt. Tu ważny jest kształt, wielkość, miejsce znalezienia, zawartość, a nawet zapach. Kopytne zostawiają po sobie „bobki”, borsuki załatwiają swoje sprawy w specjalnie przygotowanych latrynach, a łasicowate oznaczają swój teren, zostawiając odchody na dobrze widocznych wzniesieniach. Kierując się nosem na pewno rozpoznamy lisa, czy wilka, które charakteryzują się intensywnym zapachem dzikiego zwierzęcia, a ich odchody zawierają sierść, czy kości ich ofiar.
Kiedy i gdzie tropić zwierzęta?
Kiedy już wiemy czego szukać, należy się odpowiednio przygotować. Zarówno czas, jak i miejsce mają znaczenie, a odpowiedni ekwipunek to podstawa.
Kiedy jest najlepszy czas na tropienie zwierząt? Tropy świetnie widać na świeżym śniegu, więc zima jest dobrą porą roku na wizytę w lesie. Ponadto jesień i wiosna obfitują w deszcz, co daje wilgotną i mokrą glebę – idealne podłoże na odbijanie się łap i racic w błocie. Często w tym okresie ciężko się przekonać do wyjścia z domu, jednak kontakt z naturą może być zbawienny dla naszego samopoczucia – zmotywujmy się więc zabawą w leśnego detektywa.
W zależności jakich zwierząt szukamy – w takie środowisko pójdziemy. Jeśli chcemy znaleźć tropy wilka – pójdźmy w górzyste i leśne tereny z dala od cywilizacji. Szukając drobnych ssaków wystarczy nam spacer w parku, a na odnalezienie bobra czy wydry udajmy się w okolice zbiorników wodnych.
Pamiętajmy, żeby ubrać się adekwatnie do warunków pogodowych. By wyglądać na profesjonalistę i skutecznie tropić zwierzęta, weźmy ze sobą notatnik do zapisywania naszych obserwacji, aparat, by udokumentować znaleziska oraz miarkę – przyda się do mierzenia tropów w celu identyfikacji.
Tropienie zwierząt to niesamowita szansa na urozmaicenie spacerów oraz poznanie bliżej otaczającej nasz przyrody. Ekscytacja związana z poszukiwaniami zbliża nas do natury i odkrywa magię lasu. Wcielmy się w rolę detektywów i poznajmy ich mieszkańców. Każdy może tropić zwierzęta!
Źródła:
wejherowo.gdansk.lasy.gov.pl
www.wwf.pl












