Wiosna jest okresem rozrodczym dla większości leśnych zwierząt. Jak się zachować w przypadku spotkania z młodymi zwierzętami? Przy obserwacji bezbronnego i uroczo wyglądającego stworzenia chcemy wziąć go na ręce i ochronić przed często nieistniejącym zagrożeniem. Z chęci pomocy możemy doprowadzić do większej szkody. Najczęściej najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie natury w spokoju.
Coraz cieplejsza pogoda sprzyja spacerom w lesie. Natura cudownie wpływa na nasze samopoczucie, a urozmaicenie aktywności na świeżym powietrzu o tropienie zwierząt oraz bliskie spotkania z nimi dają dodatkowy argument do wyjścia z domu. Niesamowitym doświadczeniem jest obserwacja dzikich stworzeń w ich naturalnym środowisku. Pamiętajmy jednak, że to my odwiedzamy ich dom. Zadbajmy, aby czuły się w lesie bezpiecznie.
Kiedy spotkamy młode zwierzęta?
Okres rozrodczy zwierząt jest zależny od gatunku oraz czynników środowiskowych. Jednak najwięcej maluchów przychodzi na świat wiosną.
Kopytne takie jak sarny europejskie oraz jelenie szlachetne rodzą się w okolicach maja, oraz czerwca. Koźlęta sarny w pierwszych tygodniach pozostają w ukryciu, a matka odwiedza je na czas karmienia. Towarzyszą jej aż do ukończenia pierwszego roku życia. Cielaki jeleni natomiast już po kilku dniach są w stanie wędrować z matką i dołączają do stada. Ich charakterystycznym ubarwieniem są żółtawobiałe plamki na bokach i grzbiecie ciała stanowiącej kamuflaż.

Okres rozrodczy dzików euroazjatyckich przypada już do marca i trwa aż do maja. Warchlaki również zostały wyposażone w kamuflujące ubarwienie – paski na bokach ciała. Młode przez kilkanaście dni pozostają z matką w barłogu, aby później wyruszyć na pierwsze wspólne żerowanie.
Młode lisy rude przychodzą na świat w okolicach kwietnia. Szczeniaki rodzą się głuche, ślepe i bezzębne, puszystą ciemną sierścią. Żyją w norze około dwóch miesięcy, zdając się na opiekę rodziców i donoszony przez nie pokarm.
Na przełomie kwietnia i maja pozostawionej lisiej norze chętnie szczenią się wilki szare. Młode są głuche i ślepe. Po pierwszych dwóch tygodniach opieki przez matkę, młode wilki wychodzą na zewnątrz, bawiąc się i poznając świat.
Niedźwiedzie brunatne są wyjątkami, ponieważ rodzą młode w trakcie snu zimowego. Małe misie wychodzą wraz z matką z gawry, podziwiając wiosenny las.
Okres rozrodczy zająca szaraka trwa już od lutego, a samica może mieć w ciągu roku 3 mioty. Najpóźniej młode rodzą się na przełomie sierpnia i września.
Lęgi ptaków trwają od marca do października. Pisklęta w zależności od gatunku rodzą się opierzone i z otwartymi oczami – zagniazdowniki lub nieopierzone i ślepe – gniazdowniki. Rodzice karmią i opiekują się młodymi, dopóki nie osiągną samodzielności.
Samotne „dziecko” – co zrobić z młodymi zwierzętami?
Młode sarny, lisa, czy zająca wyglądają jak urocze przytulanki, a pozostawione same mogą wzbudzić w nas instynktowną chęć pomocy. Pamiętajmy jednak, że są to dzikie zwierzęta, które znajdują się w swoim domu.
W większości przypadków nie są sierotami, tylko znajdują się pod uważną obserwacją swoich matek. Niestety nasza próba ochrony oraz dotyk może przesądzić o ich dalszym losie. Pozostawiony przez nas zapach może doprowadzić do nierozpoznania malucha przez matkę oraz narazić na ataki drapieżników. Pomimo dużej chęci wzięcia na ręce, czy pogłaskania zwierzęcia nie róbmy tego.

Nie zabierajmy maluchów do naszych domów, ponieważ uważamy, że potrzebują naszej pomocy. Jeśli stwierdziliśmy, że zwierzę jest ranne lub chore poinformujmy odpowiednie służby, straż miejską lub ośrodki rehabilitacji zwierząt. Jedynie weterynarze oraz osoby wykwalifikowane wiedzą, w jaki sposób odpowiednio zaopiekować się potrzebującym bez wyrządzenia dodatkowej szkody.
Samodzielna próba odchowu zajączka, sarenki, czy nawet pisklaka i traktowanie jak pupila może pozbawić je szansy na życie w naturze. Wypuszczone zwierzę może nie potrafić zdobyć pożywienia, próbować powracać do ludzi oraz stać się łatwym łupem dla drapieżników.
Kiedy pomagać?
W niektórych sytuacjach zwierzęta mogą jednak potrzebować naszej pomocy lub specjalistów. Kiedy reagować?
Jeśli pisklę zostało znalezione na ziemi, jest nagie lub częściowo opierzone i nie stoi stabilnie na nogach, może oznaczać, że nie poradzi sobie bez naszej interwencji. Jeśli w pobliżu nie ma rodziców, próbujemy je odłożyć do gniazda lub tworzymy gniazdo zastępcze. Jeśli do 2 godzin dorosłe osobniki się nie zjawią, należy zawiadomić odpowiednie jednostki. Dorosłe ptaki po dotknięciu nie opuszczają swojego potomstwa, więc zabezpieczenie rannego osobnika jest wskazane.

Będąc świadkiem wypadku komunikacyjnego, znalezienia zwierzęcia we wnykach, pułapce, lub chorego osobnika (np. dotkniętego świerzbem) wymaga natychmiastowej pomocy z naszej strony. Jeśli jesteśmy pewni, że matka malucha nie żyje, również konieczna jest nasza ingerencja. W pierwszej kolejności poinformuj odpowiednie służby i dostosuj się do wskazówek specjalistów.
Udziel pomocy zającowi, wiewiórce, czy nietoperzowi, którego przyniósł twój pies czy kot. W tym przypadku najczęściej jedynym wyjściem jest zawiezienie malucha do lekarza weterynarii.
W nadchodzącym wiosennym czasie pomagajmy z głową. Nie dotykajmy małych zwierząt i kontaktujmy się ze specjalistami w celu konsultacji sytuacji. Lista ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt znajduje się na stronie Głównej Dyrekcji Ochrony Środowiska z numerami kontaktowymi.
Źródła:
„W imieniu tych, co nie mówią”
Lasy.gov.pl












