Do niedawna Islandia uchodziła jako jedyne miejsce w Europie wolne od komarów. Niestety najnowsze odkrycie pozbawiło ją tytułu raju bez krwiopijców. Pierwsze udokumentowane pojawienie się komarów było najprawdopodobniej przyczyną ostatnich rekordowych upałów. Czy ocieplenie klimatu spowodowało pojawienie się komarów na Islandii?
Komary są zmorą letnich wieczorów na całym świecie. Istnieje wiele sposobów na pozbycie się ich z naszego otoczenia, jednak całkowite wyeliminowanie ich jest nierealne. Jeszcze kilka dni temu Islandia była jedynym krajem wolnym od tych krwiopijców. Od tej pory na odpoczynek od tych owadów możemy mieć jedynie na Antarktydzie.
Czy na Islandii są komary?
Naukowcy potwierdzają swoje przypuszczenia – Islandia nie już jest wolna od komarów. Owady te dotarły tam po raz pierwszy w historii. Czy wyspę czeka plaga?
Dramatycznym zwiastunem nowej ery stały się trzy osobniki gatunku Culiseta annulata. Komary te są odporne na mróz, więc nic dziwnego, że stały się pionierami nietykalnej wyspy.
Owady zostały odkryte w czasie badań nad ćmami w dolinie Kjós przez przyrodnika Björn Hjaltason. W trakcje badań wabiono nocne motyle nasączonymi taśmami winem. W tym czasie zidentyfikowano niechcianych gości – trzy osobniki komara. Były to dwie samice i jeden samiec. Odkrycie i rozpoznanie gatunku zostało potwierdzone przez entomologa z Islandzkiego Instytutu Nauk Przyrodniczych.

Jakie komary pojawiły się na Islandii? Czy jest się czego obawiać?
Gatunek rozpoznany na Islandii to Culiseta annulata. Komary te są szeroko rozpowszechnione w Europie, Afryce Północnej i większości Azji na północ od Himalajów. Przystosowały się one bardzo dobrze do zimnego klimatu. Gatunek ten występuje również pospolicie w Polsce.
W jaki sposób komar ten przetrwał w tak zimnym klimacie? Według naukowców dorosły osobnik „przezimował” w schronieniach, takich jak budynki gospodarcze i piwnice. Ponadto gatunek ten mógł przetrwać zimę w formie jaj lub larw.
Czy komary przenoszą choroby? Według naukowców Culiseta annulata jest bezpieczna dla człowieka i nie ma tendencji do przenoszenia chorób. Dodatkowo przez chłodniejszy region występowania owadów, ryzyko wystąpienia patogenów u komarów jest mniejsze. Przez ich krótszy i wolniejszy cykl rozwojowy, rozwój chorób tropikalnych jest dużo mniej prawdopodobny.
Dlaczego Islandia była wolna od komarów?
Komary są zaskakującym znaleziskiem na Islandii. Pomimo że owady te mają wiele miejsc do rozmnażania się – stojących zbiorników wodnych takich jak stawy i bagna, do tego czasu nie pojawiły się naturalnie na wyspie.

Z racji częstych mrozów, woda na Islandii jest zamrożona przez większą część roku. Topnieje jedynie kilka razy, co pozostawia niewiele okazji dla komarów do złożenia jaj i wylęgnięcia się larw. Dlatego przez tak wiele lat był to azyl dla wszystkich zmęczonych krwiopijcami.
W jaki sposób komary pojawiły się na Islandii?
„Jest prawdopodobne, że został przewieziony z ładunkiem. Nie jest pewne, czy osiadł tu na stałe, ale wszystko wskazuje na to, że może przetrwać w islandzkich warunkach” – podaje w oświadczeniu Instytut Nauk Przyrodniczych.
Na Islandii nie jest już zimno jak dotąd, co pozwala na zadomowienie się coraz to nowszych gatunków owadów. Wiosną 2025 roku Islandia doświadczyła rekordowych upałów. W maju odnotowano o 13 stopni Celsjusza wyższą temperaturę niż średnia w latach 1990-2000. Najcieplej było w Eglisstaðir, gdzie termometry wskazały 26,6 stopni Celsjusza. Upały trwały przez 10 dni z rzędu, co jest ekstremalnym zjawiskiem dla dotychczas surowych warunków klimatycznych.
Wzrost temperatury na Islandii może doprowadzić do topnienia wody w zbiornikach wodnych oraz tworzenia środowiska idealnego dla rozwoju larw komarów. Czy Islandia poradzi sobie z nowym gatunkiem obcym?
Drastyczne ocieplenie jest skutkiem zmian klimatycznych, które naruszają delikatne ekosystemy na całym świecie. W szczególności mogą ucierpieć unikatowe i izolowane środowiska, jakim jest Islandia. Pojawianie się gatunków obcych i ich zadomawianie się nie wróży dobrze chwiejnym ekosystemom.
Źródła:












