Drop zwyczajny (Otis tarda) w Polsce wyginął pod koniec lat 80. Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Gorzowie Wielkopolskim realizuje projekt reintrodukcji tego gatunku w naszym kraju. Co jest głównym zagrożeniem dla dropia? Dlaczego wyginął? Czy uda się przywrócić ten gatunek?
Drop zwyczajny – charakterystyka gatunku
Drop zwyczajny to duży, masywny ptak. Dorosłe samce osiągają 95-102 cm długości ciała, a masę ok. 10-16 kg, przy rozpiętości skrzydeł 210-226 cm. Samice są znacznie mniejsze, ważą ok. 5-6 kg. Dropie należą do najcięższych ptaków latających w Eurazji.

Dropia wyróżnia nietuzinkowe ubarwienie. Głowa oraz szyja są jasnoszare. Spód ciała rdzawy, a wierzch brązowo-żółty. Gatunek ten cechuje dymorfizm płciowy. Samiec, w szacie godowej, ma wierzch ciała rdzawy z poprzecznym, czarnym prążkowaniem oraz wydłużone, białe pióra w okolicach nasady dzioba. Ubarwienie u samic jest bardziej stonowane. Samiec osiąga ostateczną szatę w 3–4 roku życia. Młode dropia są podobne do samicy.
Drop buduje gniazdo na ziemi, w zagłębieniach na łące lub polu. W kwietniu, w trakcie lęgu, składa 2-3 jaja. Tylko samica opiekuję się potomstwem. Młode osobniki stają się lotne po miesiącu, a pełną samodzielność uzyskują po ok. 3 miesiącach. Dojrzałość płciową samce osiągają po 5 latach, a samice po 3 latach.
Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) od 2023 roku klasyfikuje dropia jako gatunek zagrożony. Wcześniej, czyli od 1994 miał status gatunku narażonego. W Polsce objęty ochroną gatunkową ścisłą. Drop wymaga ochrony czynnej. Na Czerwonej liście ptaków Polski został sklasyfikowany jako gatunek wymarły regionalnie.
Kiedy wyginęły dropie w Polsce?
Do XIX w. drop licznie występował na większości obszaru naszego kraju jako gatunek lęgowy. W latach 60. XX w. gniazdował już tylko głównie w Wielkopolsce i na Pomorzu Zachodnim. Ostatni potwierdzony lęg zanotowano w 1986 r.
Po II wojnie światowej Polska podjęła próby ratowania gatunku w stacji badawczej w wielkopolskich Siemianicach, gdzie rozpoczęto wylęg w sztucznych warunkach. Odchowane ptaki wypuszczano na wolność, lecz w 1980 r. nieznani sprawcy zabili 9 z 13 osobników. Ostatni drop bytujący w Polsce padł w 1989 roku. W 2018 r. koncepcję reintrodukcji dropia rozpoczęła Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych z Uniwersytetem Zielonogórskim, lecz projekt został przerwany.
Drop – przyczyny wymarcia gatunku
Głównymi przyczynami wymierania dropia w Polsce były postępujące od drugiej połowy XIX w. intensyfikacja, mechanizacja i chemizacja rolnictwa, a także powstawanie monokultur upraw. W konsekwencji doszło do przekształcenia krajobrazu i zaniku siedlisk dropia. Ptaki te preferują rozległe tereny otwarte.
Dodatkowym zagrożeniem dla dropia stało się zagęszczanie sieci linii energetycznych, transport kolejowy czy budowa farm wiatrowych. Jest to gatunek, który trudno przystosowuje się do nowych warunków środowiska. To skutkowało drastycznym spadkiem liczebności, a w efekcie całkowitym zanikiem krajowej populacji. Do wymarcia tego gatunku przyczyniło się także kłusownictwo oraz wzrost liczebności populacji drapieżników, przede wszystkim lisa.
Program reintrodukcji dropia w Polsce
Zadania reintrodukcji dropia podjął się Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) w Gorzowie Wielkopolskim we współpracy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i naukowcami z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Projekt uzyskał wsparcie finansowe Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze. Ponadto wsparcia udzielają także Zarząd Główny PZŁ oraz instytucje badawcze zza granicy (stacje hodowli dropia w Niemczech, Hiszpanii i na Węgrzech).
„Kraina Dropia”
Projekt reintrodukcji gatunku „Kraina Dropia” rozpoczęto od budowy kontenerowej stacji hodowli w Pławinie, na obszarze Natura 2000 Dolina Dolnej Noteci. Budynek wyposażono w inkubatory oraz odchowalniki dla wylęgu i odchowu piskląt. Dla osobników po odchowie, wybudowano szklarnię oraz wybieg. Powstała również wiata oraz woliery adaptacyjne dla kilkutygodniowych dropi, które będą przygotowywane do późniejszego wsiedlenia do środowiska naturalnego. Jaja dropia sprowadzane są ze stacji hodowli w Niemczech i na Węgrzech.
Kolejnym krokiem jest rozpoczęcie wsiedleń i monitoring nowej populacji. Do 2028 r. planowany jest zakup kolejnych jaj i ponowna obserwacja lęgów aż do opracowania badań telemetrycznych w zakresie monitoringu osobników dorosłych w 2033 roku.
Czy drop powróci do Polski?
Drop ma duże wymagania siedliskowe, aby mógł przetrwać. Preferuje duże, otwarte tereny. Duże pola uprawne mogą być siedliskiem dla dropia, o ile będą tam także zielone użytki czy miedze, gdzie drop może znaleźć pokarm (nasiona chwastów oraz owady). W celu zapewnienia temu gatunkowi odpowiednich warunków siedliskowych konieczna będzie ścisła współpraca z właścicielami gruntów, rolnikami i zarządcami infrastruktury.

Lęgom dropia w naturalnym środowisku zagrażają przede wszystkim drapieżniki, np. lisy i kuny czy inwazyjne gatunki obce (m.in. szop pracz i norka amerykańska). Ptak ten, ze względu na duże rozmiary, preferuje naziemny tryb życia. Z tego względu jaja i pisklęta są łatwym łupem dla większych ssaków. Prowadzone są działania ograniczające liczebność drapieżników na terenach, które będą stanowiły obszary lęgowe i żerowania dropiów
Program reintrodukcji jest trudny i długotrwały. Pierwsze ptaki mogą być wypuszczane do naturalnego środowiska już w 2026 roku. Zgodnie z wytycznymi Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) reintrodukcja powinna się odbywać po uprzednim usunięciu przyczyn wymarcia. Do osiągnięcia zakładanego celu konieczne będzie wybranie obszaru, w którym antropogeniczne zagrożenia nie będą występować, a te naturalne, jak drapieżnictwo, zostaną zminimalizowane. Eksperci jednak uważają, że projekt „Kraina Dropia” ma mocne podstawy naukowe mają nadzieje, że przyniesie zamierzone efekty.
Źródła: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze; Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Gorzowie Wielkopolskim












